|
Radasza [15]
|
Wysłany: 01.08.2008, 09:58
|
Zarejestrowany: 10-07-2008 - 20:29
Postów: 5
Status: offline ostatnia wizyta: 22.08.08
|
Jestem tu po raz pierwszy, więc do końca nie jestem pewna, czy to właśnie tu można prosić o interpretację, jeśli nie, proszę odesłać mój sen do odpowiedniego działu.
A oto sen:
Znajdowałam się w starym budynku,jakby kamienicy. Wszystko tutaj było stare. Blada złażąca ze ścian farba, widoczne cegły [16] i drewno. Tutaj zgromadziło się duża grupa ludzi. Jestem jedną z nich. Przygotwujemy się do wielkiego snu. Są już rozłożone łóżka i niektórzy w nich leżą iczekają na sygnał, po którym zapadną w sen. Panuje atmosfera radosnego podniecenia. Cieszę, że tu jestem. Jednak w pewnym momencie, nie wiadomo dlaczego, przeraża mnie perspektywa zapadnięcia w sen. Czy i kiedy się obudzę? Już nie chcę się kłaść. Po cichutku wychodzę z sali. Na korytarzu spotykam ludzi, którzy nie biorą udziału w śnie. Jedna z kobiet ubolewa nad tym, że ktoś z jej znajomych, dziewczyna zaśnie. Nie można jej było tej głupoty wybić z głowy twierdzi, przecież to bardzo niebezpieczne. Tymczasem ja szybko się ubieram. Zakładam stary kożuch i bezskutecznie szukam spodni. W końcu postanawiam wyjść w spodniach od piżamy, chociaż na zewnątrz panuje zima. Wychodzę. Jest ciemno.
I co wy na to? Co oznacza ten sen?
|
[17]
|
[18]
[19]
|
[20]
|
| |
|
Radasza [21]
|
Wysłany: 03.08.2008, 23:47
|
Zarejestrowany: 10-07-2008 - 20:29
Postów: 5
Status: offline ostatnia wizyta: 22.08.08
|
Zapomniałam dodać: bardzo zależy mi na interpretacji. Liczę na waszą pomoc. Co oznacza zbiorowy sen tych ludzi i moja ucieczka [22]. Czy naprawdę nikt z was nie wie, a może po prostu mój sen jest zbyt nudny, żeby sobie nim głowę zawracać?
|
[23]
|
[24]
[25]
|
[26]
|
| |
|
Ela [27]
|
Wysłany: 07.08.2008, 23:02
|
[28]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 661
Status: offline ostatnia wizyta: 05.01.09
|
Witaj Radaszo,
Gdyby to był mój sen, pomyślałabym sobie, że w takiej scenerii starego, rozsypującego się domu, jak go opisałaś, scena udania się w sen oznacza bierność, niedziałanie. jednym słowem widziałabym w tej scenie karykaturę mojej osoby. Dlatego też pozytywnym akcentem jest w tym śnie przerażenie, bo ono sprawia, że zaczynasz się wybudzać z tego zbiorowego marazmu i nawet mimo braku spodni na zimową aurę wychodzisz stamtąd, aby nie zapaść wraz z całą resztą w ten zimowy sen.
Ten sen chce Cię potrząsnąć: obudź się!
Pozdrawiam ciepło,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
|
[29]
|
[30]
[31]
[32]
|
[33]
|
| |
|
Radasza [34]
|
Wysłany: 09.08.2008, 00:38
|
Zarejestrowany: 10-07-2008 - 20:29
Postów: 5
Status: offline ostatnia wizyta: 22.08.08
|
Dzięki Elu! Też mi się tak wydawało, a po twojej odpowiedzi stało się jasne. Szkoda tylko, że ta pobudka nie jest dla mnie taka łatwa. Chcę i jednocześnie nie chcę. Chyba najbardziej blokują mnie lęki. W innych snach często uciekam przed ludźmi. Ostatnio np. jeździłam windą w górę i na dół, żeby nie spotkac "złych" ludzi.
Dziwne, że na jawie nie czuję takiego strachu, a jednak zmiany w moim życiu pojawią się powoli.
Również pozdrawiam,
Radasza
|
[35]
|
[36]
[37]
|
[38]
|
| |
|
Merkuriusz33 [39]
|
Wysłany: 09.08.2008, 16:26
|
Merkuriusz33 [40]
Zarejestrowany: 14-10-2006 - 23:45
Postów: 32
Status: offline ostatnia wizyta: 02.10.08
|
Witaj,
ja zinterpretowałbym Twój sen podobnie jak Ela. Ten sen - marazm kojarzy mi się z taką bajką, jak najmłodszy syn szedł w poszukiwaniu źródła życia. I przechodził przez górę na której Ci-którzy-się-oglądnęli zamieniali się w kamień [41]... - Zostawali, ponieważ nie mieli celu...
pzdr
Merkuriusz
|
[42]
|
[43]
[44]
|
[45]
|
| |
|
Radasza [46]
|
Wysłany: 10.08.2008, 23:58
|
Zarejestrowany: 10-07-2008 - 20:29
Postów: 5
Status: offline ostatnia wizyta: 22.08.08
|
To nie tak. Mam cel, a nawet kilka z różnych dziedzin mojego życia. Mój problem polega więc nie na braku, lecz na realizacji celu. Przede wszystkim na likwidacji blokujących mnie lęków. Dzisiaj przyśnił mi się łażący po ścianie skorpion [47]. Był bardzo mały, jednak budził mój strach [48] i obrzydzenie.
Pozdrawiam.
|
[49]
|
[50]
[51]
|
[52]
|
| |
|
Svarrogh [53]
|
Wysłany: 18.08.2008, 12:31
|
[54]
Zarejestrowany: 18-08-2008 - 12:09
Postów: 21
Status: offline ostatnia wizyta: 29.09.08
|
Ja zinterpretowalbym ten sen zupelnie inaczej ; Kobieta z korytarza symbolizuje rozsadek i brak wiary w odkrywanie nowych mozliwosci , natomiast ludzie zapadajacy w sen chca jakoby uciec od stagnacji ktora reprezentuje stary i brzydki budynek [55] - oni sa smialkami ktorzy nie boja sie odejsc od stagnacji.
Sama mowisz ze masz problemy z realizacja celow ....
Wydaje sie wiec moze ze brak Ci smialosci lub jakiegos wsparcia...
pozdrawiam serdecznie
________________________________________________
Your figure disappeares -
Your cries die away -
You are caught in my dreams
|
[56]
|
[57]
[58]
|
[59]
|
| |
|
Radasza [60]
|
Wysłany: 22.08.2008, 23:50
|
Zarejestrowany: 10-07-2008 - 20:29
Postów: 5
Status: offline ostatnia wizyta: 22.08.08
|
Ciekawe.
Wydaje mi się jednak, że ja też uciekam od stagnacji, bo przecież mimo wszystko wychodzę. Wybieram tylko inną drogę, nie w sen, ułudę, ale w rzeczywistośc, więc mimo wszystko jest to optymistyczny sen.
Na pewno wszystko się ułoży.
Pozdrawiam.
|
[61]
|
[62]
[63]
|
[64]
|
| |