Zarejestrowany: 19-07-2008 - 20:21
Postów: 1
Status: offline ostatnia wizyta: 20.07.08
|
Bardzo chciałabym się dowiedzieć co znaczył mój sen.
oto on: pojechałam samochodem ( takim co nikomu nie chciałam pokazać , bo było mi wstyd - czemu nie wiem ) na dyskotekę . Tam spotkałam chłopaka, ( z którym ok. rok temu się poznałam i chyba nawet chciał ze mną chodzić , ale potem się obraził nie wiem na co i sie do tej pory nie odzywa ) który był ze swoim kuzynem . Ja chciałam iść po moją koleżankę - gosię która mieszka niedaleko. Jak szłam do niej ten chłopak jechał ( on nie ma prawka ) samochodem i cos do mnie powiedział i ja wsiadłam. ROZMAWIALIŚMY ze sobą !!!! ( w ogóle tak rozmawialiśmy on pokazał mi swój biceps - którego nie ma w rzeczywistości ). Wtedy chłopak zatrzymał auto bo powiedziałam że tu mieszka moja koleżanka - gosia chociaż nawet we śnie wiedziałam że tam nie mieszka, z tego domu wyszła osoba w różowym ubraniu i nie wiem co się z nią dalej stało... i jakimś cudem znalazły się w tym aucie ja z moimi dwiema koleżankami - marleną i gosią , zauwazyłam że do jednej z nich uśmiecha się fajniej niż do mnie - do marleny ( ona w rzeczywistości dużo razy z nim tańczyła na imprezach, on ją prosił i ona czasami jego ) . Potem na tylnich siedzeniach pojawiły się małe dziewczyny ok. 10 - 13 lat , gdy się spytałam kim są , ten chłopak odpowiedział że sa to jego kuzynki. Wróciliśmy na impreze, ale tylko z gosią, a marlena znikła ... gosia pojechała ze mna na tą imprezę, bo chciało jej się pić. Ja poszłam do swojego auta i chciałam jej dać sok pomarańczowy, taki jaki piłam na Węgrzech ( nie wiem jakim cudem mógł się tam wziąć) . na dworze przed budynkiem, w którym była imprezka odbywały się urodziny jednej z kuzynek tego chłopaka i ona zaprosiła nas ( mnie i gosię) na tort. ja odmówiłam , a gosia nie już miała go zjeść kiedy obudziła mnie mama .....
co znaczył ten sen??????
Dodam, że tam chłopak śnił mi się w ciągu roku tylko dwa razy ( wtedy ja krzyczałam na niego przed budynkiem tej imprezy , a on się nic nie odzywał) , wtedy kiedy juz w ogóle nie mówiliśmy sobie cześć, nie odzywała się jego kuzyn . Teraz od niedawna jego kuzyn zaczął mówić do mnie cześć - ale to sporadycznie , a kuzynka tego chłopaka czasami zagaduje do mnie na imprezie. dodam, że widzimy się z tym chłopakiem prawie co sobota, na tej dyskotece.
Edytuj/Usuń Wiadomość
|