Zarejestrowany: 29-11-2005 - 17:35
Postów: 81
Status: offline ostatnia wizyta: 08.11.08
|
tory kolejowe. jechalam po nich rowerem, cisza spokoj, kiedy nagle za moimi plecami pojawil sie pociag i gwizdem zmusil mnie do zmiany trasy. potem inne pociagi. miejsce to istnieje w mojej miejscowosci ale pociagi nie jezdza tam od lat, dlatego bylam bardzo zdziwsiona skad tu nagle taki trafik.
potem jakos tak bylo ze bylysmy trzy dziewczyny. w jakims hotelu o staromodnym czerwoym wystroju. schody [16] i dywany byly czerwone, ale nie jaskrawe. uciekalysmy przed kims. ci ktorzy nas scigali byli w hallu hotelu, bieglysmy na ktoryms z pieter (ogromne krecone schody) potknelam sie i przewrocilam. dwie pozostale uciekly schowaly sie gdzies w hotelu. lezac przykrylam sie jakims kocem, i zrozumialam ze to nie film [17] ale moje zycie. zlapano mnie. goniaca mnie osoba byla jakas laska w blond krotkich wlosach grzywce, szczupla. szlysmy i wtedy sie jej wyrwalam i wybieglam z hotelu w miasto [18].
nie pamietam ale to jakos bylo ze chowalam sie w supermarketach, osiedlach, az w koncu pomogl mi jakis mezczyzna. nie pamietma jak wygladal, tylko to ze byl mlody i czuc bylo ze to dobry czlowiek. zmienilam nazwisko, dzieki temu mialam potem spokoj, nie musialam sie ukrywac.
bylam ciekawa co z moimi dwiema kolezankami, ale zrozumialam e jesli one tez zmienily nazwisko to nigdy ich juz nie znajde.
pomozcie prosze mi to zinterpretowac
|
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 03.12.08
|
"tory kolejowe. jechalam po nich rowerem, cisza spokoj, kiedy nagle za moimi plecami pojawil sie pociag i gwizdem zmusil mnie do zmiany trasy."
pozostań może przy tym zdaniu Nuvolu Może otwórz szeroko oczy, i zobacz jak to jest z tymi pociągami -są czy nie? poza tym kto to jeździ rowerem po torach ?
|