|
Antje11 [15]
|
Wysłany: 02.07.2008, 17:11
|
[16]
Zarejestrowany: 01-05-2008 - 23:12
Postów: 18
Status: offline ostatnia wizyta: 07.09.08
|
Dzisiaj miałam bardzo nieprzyjemny sen.
„Byłam na mieście, stałam na jakimś bazarku oglądałam świeczki(jak zwykle), ale mój wzrok przykuły drewniane kolczyki.
Przyłożyłam do ucha jeden kolczyk, ale wiedziałam, że mnie nie stać wiec podziękowałam, odłożyłam, dziewczyna ze stoiska, wydawała mi się bardzo znajoma..to moja koleżanka z byłej firmy.
Miała nieprzyjemny wyraz twarzy, jakaś taka niezadowolona, niemiła.
Odeszłam. Nagle znalazłam się w jej domu, okazało się, że w torbie mam jeden kolczyk, czułam się zmieszana, przecież nie jestem złodziejką.
Będąc w jej domu rzucił się na mnie mały pies [17], chyba sznaucer.
Złapał mnie zębami i gryzł długo i mocno, rozszarpał mi całe prawe przedramię, rozerwał skórę, widziałam głęboką ranę, ciągle się na mnie rzucał, bardzo mnie bolało.
Nie mogłam się od niego uwolnić, bałam się zrobić mu krzywdę. Przez ten ból się obudziłam.”
co ten sen może oznaczać. Mówi on o złości, wrednych ludziach, którzy chcą mi zaszkodzić?
jestem narażona na nieprzyjemności?
hm.
|
[18]
|
[19]
[20]
|
[21]
|
| |
|
Ela [22]
|
Wysłany: 04.07.2008, 20:07
|
[23]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 01.12.08
|
Witaj Antje,
Pierwsza podstawowa sprawa: sny są bardzo często komentarzem do spraw przerabianych w ciagu dnia, do naszych bieżących problemów, do tego, co myśleliśmy, z czym się zmagaliśmy w ciągu dnia. Więc najprawdopodobniej również ten Twój sen na coś odpowiedział. A na co – to tylko Ty sama wiesz.
Druga sprawa: piszesz o podobieństwie sprzedawczyni do koleżanki z przeszłości, więc najprawdopodobniej sen nawiązuje do czegoś z przeszłości, a nie do przyszłości. I podejrzewam, że to zranienie symbolizowane we śnie przez psa tej dziewczyny już było kiedyś, a Ty do tego wróciłaś, może coś wspominałaś o starej pracy.
Wydaje się, że z ta koleżanką nie masz kontaktu. A skoro sama nawiązałaś do wrednych ludzi i szkodzeniu, może to znaczyć, że jest ona poniekąd przypomnieniem czegoś niemiłego, co miało miejsce w dawnej pracy.
Trzecia sprawa... ponieważ nie znam Twojego życia, więc tylko strzelam, a można chybić łatwo, a przypomniałam sobie o Kartach Snu, do których linka można znaleźć w jednym tekście w poradniku. I wyciągnęłam dla Ciebie stamtąd kartę. Z 16 różnych kategorii (miłość , zakończenie, radość i inne) wybrałam HURTING, czyli zranienie – no bo o tym mówił Twój sen. I wyszło mi coś ciekawego:
Dissolving
Washed away by emotions and life events we may react hysterically in tears and emotions of hurt and anger. Trust that what is dissolved is no longer useful or has meaning. Express yourself and then let it all go. Trust that in releasing the old the new can be born.
Tak ogólnie podsumuję to, że przechodzisz- zdaje się - konieczny proces uwalniania starych brudów. Ostatnie zdanie:
Zaufaj, że gdy uwalniamy stare, rodzi się nowe.
Więc nie bój się uwalniać tych starych rzeczy. To jest na pewno bolesne, ale konieczne. Może w ten sposób pozamykasz tamte rozdziały.
Pozdrawiam cieplutko,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
|
[24]
|
[25]
[26]
[27]
|
[28]
|
| |
|
Antje11 [29]
|
Wysłany: 05.07.2008, 04:08
|
[30]
Zarejestrowany: 01-05-2008 - 23:12
Postów: 18
Status: offline ostatnia wizyta: 07.09.08
|
Ślicznie dziękuję za interpretacje,
"Dotykam" spraw z przeszłości i najprawdopodobniej jest tak jak piszesz, że ten sen dotyczy wyłącznie przeszłości, ran które jeszcze się nie zagoiły.
Zaskoczyło mnie, ze ta dziewczyna mi się przyśniła, nigdy wcześniej w moich snach nie występowała.
Jednak może nie ma się co dziwić, gdy pracowałam w tamtym miejscu, to nic mi się nie śniło, czy raczej, nic nie pamiętałam, panowała ciemność [31],
to wyglądało tak, jakbym śniąc miała otwarte oczy, widziałam tylko ciemność, pustka, nicość.
Żadnych snów, co nie było normalne, trwało to dość długo. Nigdy się nie wysypiałam. [moja intuicja poniekąd też była wtedy uśpiona]
Sny pojawiły się dopiero wtedy, gdy odeszłam z tamtego miejsca, ale tez nie od razu.
Pracowałam „tam” 6 miesięcy (w samej firmie to tak 3,5 roku)
Tej dziewczyny nie widziałam przeszło rok czasu.
Nie miałam z nią żadnych konflikt [32]ów, kolegowałyśmy się, ale poza pracą nic nas nie łączyło.
To była bardzo wesoła osoba, towarzyska, śmiała, jednak nie wzbudzała mojego zaufania.
We śnie widziałam jej niezadowolenie, pogardę, złość.
Na jawie też to zaobserwowałam.
W oczach tej kobiety było coś takiego, co sprawiało, że miałam do niej ogromny dystans, ważyłam każde słowo, starałam się nie zaspokajać jej ciekawości.
Była miła, ale wydawała mi się wredna.
Nie wiem czemu mi się przyśniła, nie kontaktujemy się.
Jej pies [33] rzucił się na mnie z taka wściekłością, chciał mnie rozszarpać, to było bardzo realistyczne, odrywałam go od mojej ręki, a on dalej mnie kaleczył, widziałam ubytki skóry.
Czułam ból… a ten pies „dalej swoje”.. ..nie chciałam go zranić...więc pozoliłam mu aby mnie ranił, stopniowo próbowałam go od siebie odsuwac.
[W realu: mam małego psa, który nie raz mnie ugryzł, więc wiem jak trudno wydostać się ze szponów psa, nawet małego.]
Czytałam też, ze gdy się śnią atakujące zwierzęta [34] mogą zwiastować chorobę, no i ..wredni ludzie.
To prawda, teraz odreagowuję zeszły rok, wszystko to co złe ze mnie wychodzi, te moje lęki itp.
Muszę wymazać przeszłość, trudno mi się od tego odciąć, ale stopniowo się oczyszczam z tego co boli.
Jest więc tak jak piszesz, musze uwolnić stare rzeczy, nawet jeśli sprawia mi to cierpienie [35], muszę przejść to na nowo, przeżyć jeszcze raz..tym razem w snach (skoro rok temu ich nie miałam, to teraz mam taką sposobność).
Tkwi we mnie dużo lęków, dużo ran niezagojonych, czeka mnie długa rekonwalescencja.
Dziękuje jeszcze raz za pomoc,
To co robisz jest bezcenne,
Pozdrawiam serdecznie,
Antje
ps: z tymi kartami snu to też ciekawa sprawa..
to co wyszło w tej karcie odzwierciedla wszystko..
[http://www.dreamwork2000.com/dreamcards/DCinteractive.htm]
Post edytowany przez: Antje11, 05-07-2008 - 17:59
|
[36]
|
[37]
[38]
|
[39]
|
| |
|
Ela [40]
|
Wysłany: 31.07.2008, 15:10
|
[41]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 01.12.08
|
Witam ponownie,
Właśnie sobie czytam szamańskie znaczenia zwierząt i dojechałam do psa. I przypomniał mi się Twój sen o psie, który Cię pogryzł. I tak w świetle tego, co wyczytałam, można na ten sen popatrzeć z jeszcze innej strony.
Ta scena może oznaczać, że czas zmierzyć się z przeciwnikiem, który odbiera Ci pewność siebie i rani Ciebie bardzo. Ale uwaga, uwaga, nie chodzi jednak o zewnętrznych wrogów, lecz... Twój sposób myślenia. Zastanów się dobrze, jak myślisz o sobie, jak siebie oceniasz – może uważasz, że nie jesteś warta lojalności innych ludzi (pies [42] = lojalność), ani nawet lojalności wobec siebie samej. Może to Ty jesteś dla siebie tym gryzącym psem i ranisz siebie najbardziej.
Może ta scena chce Ci powiedzieć, abyś brała przykład z psa, który jest zawsze wierny swemu panu, niezależnie, jak z nim postępuje. Bądź dla siebie samej najlepszym przyjacielem. Nie gryź siebie.
Pozdrawiam ciepło,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
|
[43]
|
[44]
[45]
[46]
|
[47]
|
| |
|
Antje11 [48]
|
Wysłany: 31.07.2008, 22:10
|
[49]
Zarejestrowany: 01-05-2008 - 23:12
Postów: 18
Status: offline ostatnia wizyta: 07.09.08
|
Witaj Elu,
wiesz, to jest też dobry trop,
musze zacząć walczyć [50] o siebie a nie z sobą,
Nie bać się swoich przeciwników, bronić swoich praw, nie pozwolić się nikomu sponiewierać.
W tym śnie bałam się o tego psa..który zadawał mi głębokie rany..nie broniłam się, a przecież mogłam..myślałam też o nim(małym piesku, przecież ja jestem większa i też mogłam mu wyrządzić krzywdę, ale nie chciałam go ranić)..a czasem nie warto się poświęcać.
Ten sen wzywa do buntu,
Pozdrawiam cieplutko i dziękuje,
Antje
Post edytowany przez: Antje11, 31-07-2008 - 22:11
|
[51]
|
[52]
[53]
|
[54]
|
| |