|
marzenajurczak [15]
|
Wysłany: 29.06.2008, 16:01
|
Zarejestrowany: 29-06-2008 - 15:29
Postów: 2
Status: offline ostatnia wizyta: 04.07.08
|
Witam! Miałam dziś bardzo dziwny sen. Oto jego treść:
Szłam z całą swoją rodziną po terenie zakładu pracy mojej zmarłej matki (dodam, że zakładu już dawno nie ma, że są wybudowane nowe budynki, a w moim śnie on nadal tam stał). Za nami biegły dwa małe czarne pieski- jeden z nich podobny do kozy. Nie były bardzo natrętne i kopnęłam je, jedne z nich upadł i nie wstał, a ten podobny do kozy upadł, ale zaraz wstał i biegł dalej. Przy ulicy leżał stary łańcuch, mąż go wziął i uderzył psa w łeb. Ten upadł, a krwawiący łeb leżał na krawężniku. Po kilku krokach odwróciłam się i zobaczyłam jak z tego psa zrobiła się młoda, ładna kobieta. Miała ona czarne włosy [16], a z jej głowy-po lewej stronie- leciała krew [17]. Zatrzymałam się i zapytałam czy ją boli i czemu za nami szła. Odpowiedziała, że dostała nie raz, a biegła za nami, ponieważ w reklamówce mamy kiełbasę, a ona jest głodna. Dałam jej kiełbasę, a ona trochę jadła, a trochę dawała temu małemu psu. Powiedziała, że to jest jej synek. Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się, że jest bezdomna i nie ma dla niej miejsca w noclegowni. Pojawiła się kobieta z dużym notesem. Okazało się, że jest ona pracownikiem Opieki Społecznej, która zajmowała się przydzielaniem bezdomnym miejsc w noclegowni. Oznajmiła, że kobieta jest na liście [18], ale dopiero na setnym miejscu, a miejsc jest dla pięćdziesięciu osób. Zdenerwowałam się na nią i wysłałem pod jej adresem kilka epitetów. Krzyczałem: ,,jak to jest możliwe, że są miejsca dla pijaków, a nie ma miejsca dla matki z dzieckiem?". Po chwili milczenia zapisała ją w swoim notesie i powiedziała mi go pokazując, że teraz znajduje się na 37 miejscu i że dziś będzie spała w noclegowni. Wtedy obudziłam się przerażona i nie mogę o tym śnie zapomnieć. Proszę o interpretację. Pozdrawiam
|
[19]
|
[20]
[21]
|
[22]
|
| |
|
MaaG***ZzZ [23]
|
Wysłany: 30.06.2008, 14:31
|
Zarejestrowany: 04-05-2008 - 19:28
Postów: 100
Status: offline ostatnia wizyta: 04.01.09
|
Nie wiem na ile się to sprawdzi w Twoim przypadku,ale kiedy ja śniłam o psach,a miewalam przez pewien czas wiele takich snów,jak i o osobach skrzywdzonych przez los,chodziło w rzeczywistości o osobe z którą byłam bardzo silnie związana.Okazalo sie po jakims czasie,ze ta osoba duzo o mnie myslala i bardzo mnie potrzebowala. Zastanow się ,czy nie ma takiej osoby w Twoim otczeniu,aczkolwiek podkreślam , ze to jest moje doświadczenie senne a w Twoim przypadku przesłanie moze byc inne...
Warto sie tez zastanwoic nad liczbami we snie Czy któraś z tych liczb ma dla Ciebie jakies znaczenie w prawdziwym zyciu ?
3+7 = 10 i 10*10=100
|
[24]
|
[25]
[26]
|
[27]
|
| |
|
Ela [28]
|
Wysłany: 30.06.2008, 17:31
|
[29]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 661
Status: offline ostatnia wizyta: 05.01.09
|
Witaj Marzeno,
Bardzo trudno jest cokolwiek zinterpretować bez znajomości sytuacji życiowej śniącego/śniącej.
Nie wiadomo, jakiej sfery dotyczy Twój sen – czy sytuacji rodzinnej, czy zawodowej? Scena dzieje się na terenie zakładu pracy, przeszłego zakładu, ale piszesz, że idziesz z całą swoją rodziną. Może więc chodzić o jakąś sprawę z przeszłości, która jeszcze oddziałuje na Twoje życie rodzinne. Zapewne chodzi o konflikt [30] jakichś emocji, skoro we śnie Ty wraz z mężem wyrażacie agresję w stosunku do tego małego czarnego psa, który natrętny nie był, a tylko podążał za wami. Zapytałabym więc siebie, gdyby to był mój sen, czy jest jakaś sytuacja, z którą nie umiem, czy nie umiemy z mężem sobie poradzić, więc chcę/chcemy ją wykopać z myśli i głowy? Czy dotyczy to jakieś starej więzi (patrz: stary łańcuch), czegoś z przeszłości? Poszukaj w sprawach zawodowych.
(W tym miejscu nieśmiało zapytam, a może chodzi o trójkąt, coś co miało miejsce w przeszłości, skoro ten piesek zamienia się w młodą, ładną dziewczynę z dzieckiem?).
Po tej przemianie psa w zranioną, krwawiącą dziewczynę, widać u Ciebie zmianę nastawienia w stosunku do niej, chcesz jej pomóc w jej trudnej sytuacji, wiesz, że jest bezdomna i z dzieckiem, chcesz ulżyć w jej losie.
A jeśli popatrzymy na sen od strony, że wszystkie elementy i postacie ze snu snu są nami samymi, może bliższe są Tobie uczucia tego bitego pieska, który obrywa nie raz od życia i zraniony mimo wszystko podąża za tymi, co go zbili i czuje się bardzo na daleko na liście [31] potrzebujacych?
Tylko Ty znasz odpowiedzi na te pytania. Ktoś postronny ze swymi hipotezami może zabrnąć w ślepe uliczki.
A Mag już podpowiedziała, jak by można ugryźć te liczby.
Pozdrawiam ciepło,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
|
[32]
|
[33]
[34]
[35]
|
[36]
|
| |
|
44 [37]
|
Wysłany: 01.07.2008, 01:35
|
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 662
Status: offline ostatnia wizyta: 08.01.09
|
"Szłam z całą swoją rodziną po terenie zakładu pracy mojej zmarłej matki"
czy jest ktoś lub coś co zostało odrzucone/zaniechane w tamtym czasie - domaga się uszanowania czy rowiązania?
Jeśli tak, to pomoże jeśli się te sprawy uporządkuje.
Post edytowany przez: 44, 01-07-2008 - 01:36
|
[38]
|
[39]
[40]
|
[41]
|
| |
|
marzenajurczak [42]
|
Wysłany: 04.07.2008, 20:08
|
Zarejestrowany: 29-06-2008 - 15:29
Postów: 2
Status: offline ostatnia wizyta: 04.07.08
|
Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Wszystkie z tych odpowiedzi zgadzają się w mniejszym lub większym stopniu z moim życiem i teraz je porządkuję.
|
[43]
|
[44]
[45]
|
[46]
|
| |