[16]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
|
Byla chyba sobota. Poszlam do gabinetu przekluc ucho [17]. Gabinet znajdowal sie na srodu supermarketu...
Postanowilam przekluc gorna czesc ucha. Lekarz [18], ktory prowadzil ten gabinet mial na twarzy maske. Powiedzial, ze nie moge sobie przekluc ucha, albo inaczej, ze moge ale na wlasna odpwoedzialnosc. Niby, ze u mnie ucho jest w tej czesci bardzo slabe i zebym sie nie zdziwila gdy sie rozszarpie przy dotknieciu na przyklad.
Zrezygnowalam z ucha. Lekarz sciagnal maske, byla to kobieta. Chcialam tym razem przekuc brew. Lekarka pokazywala mi zdjecia ludzi po takimz zabiegu i znieknela.Pokazal sie pozniej moj ortopeda... Przekul mi dobrze ucho, przypomnial o wizycie kontrolnej, ale juz nie wiem czego ;p
W domu przesttraszylam sie tego ze mam wkoncu kolczykla i na chwile go zdjelam. Pozniej chcialam zalozyc ale dziurka zniknela, a ja nie wiedzialam jak mam to zalozyc. Zaczelam sie mocowa lala sie dziwnie rozowa krew [19], ale wkoncu sie udalo.
Odwiedzili mnie przyjaciele tpo nawet byly moje urodziny. W tym kolega, ktorego nie chcialabym widziec. Dlatego tez schowalam sie w mojej sypialni pod koc, a reszta kroila moj tort i zdmuchiwala swieczki (widzialam to jakos przez drzwil chociaz naprawde nie jest to mozliwe z moejgo pokoju. Wszyscy pozniej czekali na mnie. Wkoncu wszyscy oprocz tego chlopaka przyszli i otworzyli swoje prezent [20], drobne drobiazgi to pokoju, o ktorych zawsze marzylam. On ciagle siedzial w salonie i palil papierosa, a oni ciagle siedzieli u mnie. To bylo mile, ale ja nie moglam sie ruszyc zeby jakos z nim porozmawaic. przeszkadzala mi jego obecnosc w moim domu.
Pozniej rozszalala sie burza [21], pioruny bily blisko mojego mieszkania, dostalam jakis znak z nieba ze musze wkoncu wejsc do salonu, gdy juz otwieralam drzwi [22] od salonu, sen sie skonczyl ;(
Mialam przeczucie ze piorun [23] go zabil, wczesniej bardzo rozjasnilo sie w pokoju, a przez szybe widzialam mojego zmarlego tate i zmarla babcie. Mialam wrazenie ze przyszli go zabrac ze soba..
Post edytowany przez: bellciak, 15-06-2008 - 11:26
|