Zarejestrowany: 29-11-2005 - 17:35
Postów: 82
Status: offline ostatnia wizyta: 04.12.08
|
to miastop było widać z daleka. typowe polskie miasto [16], ale unowoczesnione, czyste, estetyczne i kolorowe. pomyslalam wtedy, ze włoskie miasta są o wiele brzydsze od naszych. wtedy miasto kojarzyło mi sie bardziej ze słupskiem.
szłam z jakąś koleżanką w kierunku jednego z osiedli. miałyśmy wejść do najnowocześniejszego z apartamentowców. weszłyśmy i przypomniałam sobie ze tu kiedys mieszkala kupmela. wówczas miasto zamieniło się w szczecin. poszlysmy na tramwaj [17] ( w rzeczywoistosci pętla 8) ja wsiadlam do pierwszego wagonu, a znajoma do drugiego.
szybko zrozumialam ze zle zrobiłam - nie miałam biletu, a w wagonie siedział chłopak, ktorego inni pozdrawiali jako kanara. jeden chlopak namawial go do kontroli, ale ten odpowiadal ze jeszcze nie czas. wiedzialam ze musze wysiasc na nastepnym przystanku. przez co strace kawal drogi. na szczescie nastpenyu przystanek okazal sie w centrum miasta. zajechalismy bardzo szybko. wysiadlam cala szczesliwa i obudzilam sie.
|