|
MaaG***ZzZ [15]
|
Wysłany: 02.06.2008, 15:34
|
Zarejestrowany: 04-05-2008 - 19:28
Postów: 100
Status: offline ostatnia wizyta: 04.01.09
|
Zdarzyło sie ostatnio w moim zyciu cos dziwnego Otoz mialam sen.Szlam na cmentarz [16] i po drodze spotkałam byłego chłopaka(mozna powiedziec ze od cmenatrza zaczela sie nasza historia...).Wymijał mnie i kiedy byl juz na rowni ze mna,Spojrzal na mnie i powiedzial nagle(ja o nic nie pytalam,nawet nie zdazylam powiedziec czesc , czy cokolwiek w tym stylu) ze jest teraz z ...(wymienil jakies) i jest o wiele bardziej szczesliwy niz ze mna i prosil zebym tego nie psula.Wiem ze niosl czerwony znicz.Paradoks tego snu polega na tym ze szedl "do naszego miejsca" (nie wiem czy z sentymentu,czy chcial zakonczyc tamten etap,w kazdym razie zdziwio mnie we snie ze mowi o dziewcynie a idzie tam) a mowi mi jaki jest szczesliwy beze mnie.
Zeby bylo jeszcze dziwniej nastepnego dnia mialam imininy.Kiedy obudzialm sie rano i spojrzalam na tel,okazalo sie ze dostalam od niego wiadomosc z zyczniami(co wydalo mi sie dziwne,bo mozna powiedziec ze bylismy jakby skloceni).Kiedy podziekowalam on stwierdzil ze powinnismy sie pogodzic.Chcial odrazu ze mna pogadac,napomknal cos o spotkaniu,ale potem do tego juz nie wracal...rozmawialismy jak gdyby nigdy nic sie nie stalo(zadnego wracania do przeszlosci,co wydalo mi sie dziwne nawet, bo wg mnie jest wiele spraw niewyjasnionych,wiele sie niedobrego zdarzylo)...okazalo sie ze faktycznie z kims jest i to od niedawna(chyba ze to nie jest prawda)
Jakas taka jak dla mnie podejrzana sytuacja...We snie daje mi do zrozumienia "nie wtracaj sie do mojego zycia,bo bez Ciebie jest dobrze" a w rzeczywistosci sam sie do mnie odzywa...Moze w realu jego intencje nie sa do konca szczere...Co o tym myslicie????
|
[17]
|
[18]
[19]
|
[20]
|
| |
|
bellciak [21]
|
Wysłany: 02.06.2008, 18:51
|
[22]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
|
w snach jest przewaznie na odwrot ;p
|
[23]
|
[24]
[25]
|
[26]
|
| |
|
MaaG***ZzZ [27]
|
Wysłany: 03.06.2008, 09:18
|
Zarejestrowany: 04-05-2008 - 19:28
Postów: 100
Status: offline ostatnia wizyta: 04.01.09
|
Mnie sie zdaje ze to nie moze byc takie proste...Gdyby bylo mu tak zle , to zapewne by o tym powiedzial a jest na odwrot Rozmawiamy jakby nic nas nie laczylo,on twierdzi ze wszystko pieknie i cudownie przy czym co ciekawe, w opozycji do snu,nie powiedzial o dziewczynie ani slowa. Dlatego tez sie zastanawiam po co sie odzywal...tak jak we snie...sam mnie zaczepia,zaczyna rozmowe...Bylabym sklonna twierdzic ze ten sen ostrzega mnie przed jego zlosliwoscia,albo nieszczeroscia...tak w zyciu,jak i we snie probuje swoim szczesciem robic mi na zlosc...
|
[28]
|
[29]
[30]
|
[31]
|
| |
|
bellciak [32]
|
Wysłany: 04.06.2008, 14:36
|
[33]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
|
z tego co przeczytalam na tej stronie cmentarz [34] oznacza sprawy juz zapomniane, te ktory zamknelas i pozostawilas za soba.
|
[35]
|
[36]
[37]
|
[38]
|
| |