Forum [8] :: Sny [9] :: Środki transportu i podróżowanie [10] ::
droga przez las, na końcu szkolny korytarz
Moderowany przez:
Lambar [11], Ela [12], 44 [13]
[14]
droga przez las, na końcu szkolny korytarz
jaudosia [15]
Wysłany: 22.05.2008, 23:10
Zarejestrowany: 04-01-2008 - 23:05
Postów: 20
Status: offline ostatnia wizyta: 03.08.08
Hmmm... Zastanawiam się, czy ten sen jest tylko skutkiem oglądania zdjęć na naszej klasie czy coś odzwierciedla.
Śniło mi się, że jesteśmy na wycieczce szkolnej w jakimś lesie ze swoim panem z geografii, który oprócz tego jest poetą. Lubiliśmy go, miał ogromną wiedzę, ale nigdy nie był w stanie poskromić energii całej klasy. We śnie ja i moja koleżanka odłączyłyśmy się od grupy, pamiętam, że było to już na początku, bo nawet wszystkich nie zdążyłyśmy zobaczyć, włącznie z nauczycielem. Umówiłyśmy się, że mają nam dać znać, kiedy będziemy musiały wrócić. Szłyśmy prostą, piaszczystą ścieżką. Po pewnym czasie las [16] zaczął rzednąć, zobaczyłyśmy łąki, a zaraz za nim znów zarośla, których wbiegły 2 koty. I zaczęły kopulować. Moja koleżanka, jak przystało na sumiennego studenta biologii przyglądała się temu ze znawstwem , a ja śmiałam się i byłam zdziwiona, bo nigdy przedtem tego nie widziałam. Koty były dzikie, leśne i pstrokate jak kukułki. Nie pamiętam, o czym rozmawiałyśmy, ale po jakimś czasie postanowiłyśmy wrócić. Z tym było znacznie trudniej. Las nie miał w sobie niczego nieprzyjaznego, dobry humor nas nie opuścił, ale zwykła ścieżka, po której dało się normalnie iść zniknęła bez śladu. Teraz pojawiły się niezwykle głębokie koleiny. Usiadłyśmy na nich okrakiem, ja na jednej, koleżanka na drugiej. Buzie się nam nie zamykały, byłyśmy rozbawione, zupełnie nie przeszkadzało nam to utrudnienie na drodze. Posuwałyśmy się do przodu aż naprzeciwko zobaczyłyśmy skrzyżowanie czołgu z traktorem. To coś jechało prosto na nas. Zeskoczyłyśmy jednak tylko z drogi, żeby mogło przejechać, przytrzymałyśmy się pni drzew, bo nie chciałyśmy stracić równowagi. Potem bez problemu wróciłyśmy na naszą "szosę".
Raptem znalazłyśmy się w szkole na schodach prowadzących na dół, na stołówkę. Korytarz naprawdę nie miał okien, a we śnie chciałyśmy do nich podejść. Pod ścianami siedzieli ludzie z klasy i zachęcali nas do tego. Wtedy jeden z chłopaków-pierwsza miłość mojej koleżanki-wstał i powiedział, że za oknem stoi samochód [17], który chce oślepić nas swoimi światłami. Posłuchałyśmy i sen się urwał.
Może ma to związek z tym, że ostatnio myślałam, że żadnej osobie z naszej szkolnej paczki nie wyszło to, o czym marzyła. Koleżanka poważnie zachorowała tuż przed maturą i przez to nie dostała się na wymarzone studia, ja miałam duże problemy na 1 roku, a kolega po fakcie opamiętał się, że na własne życzenie zawalił maturę. My 2 cały czas pomagałyśmy sobie, a z nim kontakt się urwał.
Jeśli jeszcze nie zasnęliście [18] nad tym przydługim opisem, proszę o interpretację.
[19]
[20]
[21]
[22]
gostka [23]
Wysłany: 18.06.2008, 20:57
[24]
Zarejestrowany: 06-03-2008 - 20:36
Postów: 10
Status: offline ostatnia wizyta: 28.09.08
Oglądanie zdjęć mogło przywrócić wspomnienia, które były powodem tego snu. Też tak mam. Odłączyłyście od grupy - odizolowałyście się, szłyście własną życiową ścieżką, kot [25] oznacza fałszywego przyjaciela, a koty w twoim śnie kopulowały, rozmnażały się, czyli fałszywi przyjaciele, nieszczęścia mnożyły się. Postanowiłaś wycofać się ale i to nie było takie łatwe. Postanowiłyście chwilę odpocząć. Po chwili zauważyłyście skrzyżowany czołg z traktorem, który jechał w waszą stronę. Wy zeskoczyłyście na bok. Ustąpiłyście przeszkodom.
Szukałyście okien. Przez okno [26] widzisz to co jest na zewnątrz. Byłaś zamknięta w sobie, potrzebowałaś się otworzyć dla innych. Samochód [27] oddawany w inne ręce oznaczał komplikacje w życiu, utratę kontroli nad własnym życiem na rzecz drugiej osoby.
Mam nadzieję że jakoś pomogłam.
Pozdrawiam
gostka
[28]
[29]
[30]
[31]
jaudosia [32]
Wysłany: 28.06.2008, 14:36
Zarejestrowany: 04-01-2008 - 23:05
Postów: 20
Status: offline ostatnia wizyta: 03.08.08
Pomogłaś. Przedtem nie myślałam o mnożeniu się fałszywych przyjaciół i zamknięciu się w sobie.
Nie rozumiem tylko, do czego odnosi sie ten fragment:
W każdym razie, dzięki za interpretację.
jaudosia
[33]
[34]
[35]
[36]
44 [37]
Wysłany: 30.06.2008, 13:47
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 03.12.08
sama sprawdź czy:
sen chce Ci zwrócić uwagę na Twoje "instynkty" i na to żeby pod tym względem wziąć sprawy w swoje ręce.
koty tak jak i pan poeta to jesteś ty.
przeczytaj ten sen jeszcze raz w tym kontekście.
[38]
[39]
[40]
[41]
jaudosia [42]
Wysłany: 02.07.2008, 16:52
Zarejestrowany: 04-01-2008 - 23:05
Postów: 20
Status: offline ostatnia wizyta: 03.08.08
Faktycznie, pan poeta może być mną, bo kiedy chodzi o uczucia, jestem tak samo nieporadna, chociaż siedzi ich we mnie całe kłębowisko (a w nim wiedza). Koty to druga skrajność, moja druga twarz. To ja wolę koty. :D Ale jak zawołają nas z przyjaciółką do pana z geografii, posłusznie wrócimy... A już parę poprzednich snów mówi, że nie warto.
Dzięki.
[43]
[44]
[45]
[46]
44 [47]
Wysłany: 03.07.2008, 23:04
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 03.12.08
Jaudosiu
"Faktycznie, pan poeta może być mną, bo kiedy chodzi o uczucia... "
chodziło mi raczej o to żebyś się wczuła, a nie interpretowała. (bo to tylko intelekt - zazwyczaj jest to powierzchowne). Najlepiej wtedy mi nie odpisywać - tylko trzymać ten stan - wtedy łatwiej się zrozumieć.
to samo koty. "Ty to koty" i zobacz jak to jest. powodzenia.
pozdrawiam.
[48]
[49]
[50]
[51]
Obecnie na forum znajduje się::
i 0 gości
Ta lista bazuje na wykazie użytkowników aktywnych w ostatnich 30 minutach