[16]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
|
W pierwszym snie automatycznie znalazlam sie w pensjonacie wraz z moimi najblizszymi. Dostalam tam paczke, pelna rzeczy o ktorych skrycie marze i zdjecie... jakiegos bruneta (o tym juz nie marzylam ;p)
W drugim snie znalazlam sie na szpitalnym korytarzu. Bylam bardzo zdenerewowana i szarpalam sie z paroma ludzmi. Balam sie ze z mama moze byc cos nie tak. Jednak okazalo sie ze mama jest bardzo slaba, bo miala ciezka operacja, ale wszystko jest jak najbardziej w porzadku (gdy sie przebudzilam po tym snie, przez sciane uslyszalam, ze mama dzwoni do kogos, a pozniej mowi, ze boi sie bo ma troche wysoki jeden wynik badan).
Nastal tak jakby nowy dzien. POszlam do mojego liceum, ktore juz prawie skonczylam. W mojej klasie byla mieszanka moich z najomych z gimnazjum i z mojej jeszcze obecnej klasy licealnej. Kolezanka powiedziala mi, ze rozmawiala z jakims brunetem na peronie, gdy odjezdzalimsy z pensjonatu (w ktorym bylam w moim pierwszy snie). Powiedzial jej ze chcialby ze mna porozmawiac, wiec kolezanka jak to ona umowila nas bez mojej wiedzy (charaktery osob w snie sie nie zmienily ;p). Sprobowalam i poszlam na to spotkanie. Mialo byc zaraz po lekcjach, na peronie pociagu pospiesznego. Jednak w drodze do sztani zlapala nas fanatyczna wuefistka i kazala spiewac wyrazy, ktory mialy nam pomoc w przyszlym czystym spiewaniu. Pozniej mielismy pocwiczyc. Dolaczylismy do reszty i zrobilismy co trzeba ;/. Udalo mi sie wkoncu dotrzec na peron, oczywiscie bylam spozniona. Rozmowa z nim nie bardzo sie kleila, w dodatku on mial wyjechac z rodzicami na wakacje i wlasnie juz czekal na swoj pociag. Dal swoj nr. komorki i zdjecie (bylo bardzo podobne do tego, ktore znalazlam w paczce.
|