Zarejestrowany: 04-05-2008 - 19:28
Postów: 90
Status: offline ostatnia wizyta: 01.12.08
|
Sniło mi sie ze pojechalam do domu w ktorym kiedys mieszkala moja babcia i zeszlam do piwnicy.Tam zobaczyłam przywiazanego psa.Byl bardzo zmeczony , slaby,schorowany bo nie mogl dosiegnac do swojej miski z woda [16] i jedzeniem.Podeszlam doniego,poglaskalam go a on sie strasznie cieszyl.Pomyslalam wowczas ze gdyby nie ja to by umarl,ze uratowalalm mu zycie.Podsunelam mu miske , w ktorej jedzenie [17] wymieszne bylo jakby z blotem,odganialam tez swojego wlasnego psa z ktorym tam najwyrazniej przyszlam,ktory chcial je zjesc.Postanowilam ze odwiaze tez tamtego psa,jednak chyba nie zdazylam,bo uslyszalam ze ktos wjechal na podworko.Wyjrzalam dyskretnie przez okienko w piwnicy-to byl duzy bialy samochod.Nie balam sie ale mialam wrazenie ze nie powinno mnie tam byc.Wzielam mojego psa na rece i postanowilam ze jak "goscie" wysiada z samochodu to ja dyskretnie opuszcze piwnice wychodzac przez okienko.
Co znaczy taki sen ?
|