|
Lady_Nightmare [15]
|
Wysłany: 25.04.2008, 23:40
|
[16]
Zarejestrowany: 28-01-2007 - 00:26
Postów: 35
Status: offline ostatnia wizyta: 16.11.08
|
Witam
Już dawno tu nie pisałam. Wczoraj w nocy miałam niezbyt miły sen. Śniło mi się, że z paroma nieznanymi osobami udałam się na wyprawę z misją, mieliśmy dotrzeć do lasu, gdzie są potwory, jednak aby tam dotrzeć trzeba było wspinać się po pionowej, bardzo wysokiej skale. Można na nią było wejść po drabinach, jednak były one drewniane, stare i krótkie, powiązane ze sobą bardzo niestabilnie starymi sznurkami. Bardzo sie bałam tych niepewnych drabin, szczególnie, że wspinając się widziałam wokół siebie tylko niebo a pod sobą bardzo odległy grunt. Wkońcu wspięłam się na szczyt [17] skały. Kiedy popatrzyłam na to skąd przyszłam, okazało się, że jestem nad przepaścią, jej dno jest niewidoczne, bo zakryte jest mgłą, wokół mnie jest ciemny las [18], a nade mną ciemne burzowe chmury [19]. Okazało się, że każdy uczestnik wyprawy za to, że dotarł na górę dostawał certyfikat, też miałam taki dostać, jednak kiedy miałam go wziąć do ręki-porwał go wiatr [20] i zaniósł w przepaść [21]. Czułam złość na siebie za swoją nieostrożność i żal, bo wiedziałam, że jeśli chcę dostać znowu ten certyfikat to muszę całą drogę pokonać od nowa a to mnie przerażało (najbardziej ta wysokość). Nagle z głębi lasu zaczęły do nas docierać odgłosy wydawane przez potwory i tu sen się zmienił, ale nie pamiętam co było dalej.
Pozdrawiam
Post edytowany przez: Lady_Nightmare, 25-04-2008 - 23:43
Nic nie jest takie jakie się wydaje.
|
[22]
|
[23]
[24]
|
[25]
|
| |
|
44 [26]
|
Wysłany: 27.04.2008, 00:35
|
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 662
Status: offline ostatnia wizyta: 08.01.09
|
Cześć Ewo
a masz w zanadrzu jakieś przedsięwzięcie?
być może masz przed sobą jakiś niezbyt pewny interes, gdzie wysiłek jest niewspółmierny do sukcesu.
Może tak być też, że przedsięwziecie jest proste jak drut, tylko Ty sobie utrudniasz wejście.
tak czy inaczej, moze ten wiatr [27] oznacza czas zmian?
ciekawy jestem co o tym myślisz
J.
|
[28]
|
[29]
[30]
|
[31]
|
| |
|
Lady_Nightmare [32]
|
Wysłany: 27.04.2008, 01:45
|
[33]
Zarejestrowany: 28-01-2007 - 00:26
Postów: 35
Status: offline ostatnia wizyta: 16.11.08
|
Witam.
Coś w tym jest. Zmiany mam w planie-chcę zmienić pracę, jest bardzo stresująca, bardzo się staram, ale mam wrażenie, że wszystko idzie na marne, bo mam już za dużo obowiązków. W ramach mojej pracy jestem w paru miejscach, są to specyficzne miejsca, w których nie czuję się dobrze. Dużo by o tym pisać, ale póki co to mam jeszcze przez parę miesięcy zobowiązania. W pracy nie pokazuję, że pewne rzeczy mnie przerastają i duzo mnie kosztuje udawanie,ze wszystko jest wporzadku,ja sobie dobrze radze i jestem zadowolona, dochodza do tego osobiste problemy, choc te ida na plan dalszy.
Hmm, Jacku,to miło, że pamietasz moje imię albo że zadales sobie trud zajrzenia do starych postow zeby je sprawdzic
Serdecznie pozdrawiam
Nic nie jest takie jakie się wydaje.
|
[34]
|
[35]
[36]
|
[37]
|
| |
|
44 [38]
|
Wysłany: 27.04.2008, 09:20
|
Zarejestrowany: 26-08-2006 - 15:09
Postów: 662
Status: offline ostatnia wizyta: 08.01.09
|
chmm. a może w takim razie w związku ze zmianą pracy, masz poczucie że będziesz zaczynać wszystko od nowa. (no i jak sie z tym czujesz?)
udawanie, że wszystko w porządku generuje koszmary... Mam taką znajomą, która też jeździ po polsce - prowadzi szkolenia, no i różnie bywa z organizacją. Jest psychologiem i zdaje sie dobrze wykorzystuje swoje doświadczenie - trochę firmą potrzęsie - i oni dobrze wiedzą co można dla niej zrobić jest dużo fajnej wiedzy na półkach jak to znaleść sie w firmowych sytuacjach. Jak wiadomo sytuacja w firmie to nie są stepy afrykańskie i trzeba trochę pomóc ewolucji
piszę o tym bo niewykluczone że sen mógłby cieszyć sie doświadczeniem, lecz boi sie wysokości. Czyli nie jest to zmęczenie, ale jak to z wyżynami w naszym życiu, obawia się no właśnie, czy tego że stracimy dotychczasowe osiągnięcia, czy to znowu będziemy musieli robić coś ponad nasze siły?
Wczoraj mi zleciał witraż który dla kogoś robiłem, był olbrzymi - teraz to kupa szkieł - zajęło mi to z conajmniej 2 tygodnie pracy... ale jak się zastanawiam teraz - to przecież zrobię lepszy Na pewno mi się uda, za jakiś czas zobacze zamiast kupy szkieł, piękne dzieło... to tylko kwestia czasu.
U Ciebie też!
Jak piszę coś o śnie, to myślę, że napewno się to wszystko przydaje!
pozdro.Jacek
ps. A pewnie że Ciebie pamiętam!
|
[39]
|
[40]
[41]
|
[42]
|
| |
|
Lady_Nightmare [43]
|
Wysłany: 27.04.2008, 11:06
|
[44]
Zarejestrowany: 28-01-2007 - 00:26
Postów: 35
Status: offline ostatnia wizyta: 16.11.08
|
Witam ponownie.
Jak się czuję w związku ze zmianą pracy?Bardzo dobrze, lubię od czasu do czasu wprowadzić zmiany w swoim życiu,niestety na to muszę troszkę poczekać, ale już niedługo (biorę też pod uwagę wyjazd za granicę i bardzo sie tego boję, ale muszę podreperować swój budżet, kupić lub wynająć mieszkanie). Nie uważam, że zaczynam zupełnie wszystko od nowa, zmieni się miejsce, ale doświadczenie, które zdobyłam zostanie.
Z tą moją obecną pracą to było tak, że jest to moja pierwsza praca [45] w zawodzie, już na początku nie podobała mi się specyfika tych miejsc, w których jestem, ale długo szukałam pracy w zawodzie i już zaczęłam tracić nadzieję, więc skoro nadażyła się szansa to się jej chwyciłam. Przyjęłam przy tym założenie, że to i tak na okres przejściowy, żeby tylko się czegoś nauczyć, jak mi się nie spodoba to nie będzie mi żal odejść a jak mi się spodoba to zostanę. Nie udało się, więc nie mam żalu, że odejdę, czuję ulgę. Po prostu czuję, że to nie to i dalej szukam swojego miejsca.
Trzymaj się
Nic nie jest takie jakie się wydaje.
|
[46]
|
[47]
[48]
|
[49]
|
| |