|
agatom [15]
|
Wysłany: 22.04.2008, 01:08
|
[16]
Zarejestrowany: 13-01-2008 - 22:44
Postów: 48
Status: offline ostatnia wizyta: 26.04.08
|
Jadę samochodem, jestem bardzo blisko domu, już mam tam zmierzać, ale staję (bo może korek na drodze?) koło [17] przystanku, który dobrze znam (wsiadam tam gdy jadę na zajęcia). Czeka tam na autobus [18] taka kobicinka symapatyczna i prosi mnie, żebym ją podwiozła do jej wioski. Nie mam zamiaru jej podwozić, bo w ogóle mi nie po drodze i bardzo daleko, chyba powiedziałam że 3 000km! Ale ona mnie tak prosi, że się zgadzam, nagle jakoś obliczam że to jednak tylko 10km. Ale z tą kobietą wsiadają nie proszone jakieś jeszcze dwie osoby, które nie wzbudzają zaufania. Jadę gdzieś potem, ale w tym śnie nie udaje mi się dowieźć tej kobiety, tylko jakoś strasznie sen się mota, chodzę po jakichś domach obcych ludzi, nie wiem po co ani dlaczego. Myślę już tak o tym śnie kilka dni...
|
[19]
|
[20]
[21]
|
[22]
|
| |
|
Ela [23]
|
Wysłany: 13.05.2008, 12:18
|
[24]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 661
Status: offline ostatnia wizyta: 05.01.09
|
Witam,
Gdyby to był mój sen, pomyślałabym sobie, że w moim otoczeniu jest osoba lub osoby, które odciągają mnie od realizacji zamierzonych przeze mnie własnych celów, gdy już jestem tak bardzo blisko ich osiągnięcia, abym pomagała im w realizacji ich celów, które tak naprawdę nie leżą mi po drodze, wręcz są odległe od moich o przysłowiowe 3000 km, ale dałam się przez tę osobą zmanipulować. Ten sen może być karykaturą, aby zwrócić baczną uwagę na tę osobę (oosby) i nie dać się tak wmanipulować.
Pozdrawiam ciepło,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
|
[25]
|
[26]
[27]
[28]
|
[29]
|
| |