Zarejestrowany: 03-10-2007 - 21:21
Postów: 62
Status: offline ostatnia wizyta: 22.11.08
|
dosyc soecyficzny mialam sen. przepelniony byl zloscia. az buchalo. silo mi sie, ze niezyjaca od 15 lat mama, oswiadcza nagle, ze wychodzi za maz- ale nie za tate. wywolalao to we mnie zaskoczenie, zlosc, ale potraktowalam to no bywa. jednak szale goryczy przewazylo to, ze oswiadczyla, ze nie chce miec ze mna nic do czynienia, ze nie jestem jej corka. nie jestem zaproszona na jej slub i zabrania mi- nie wiem czemu zakladanie swojej rodziny. bylam zla. wpadlam w szal niemalze wlasnie taki dzieciecy. krzyczalam, plakalam non stop, to byl wlasciwie ryk i pamietam, ze bilam piesciami o podloge. nikt ie rozumial mojej zlosci- tak jakby tez zakazywali jej.. moj bratbyl na mne zly,. ze ja jestem zla. wkurzalo mnie to,ze moj brat byl na lepszej pozycji i ze on bedzie na slubie. poczulam sie porzucona i opuszczona. wtedy gdy mam mowila, ze zabrania posiadania wlasnych rodzin, to byloo na lotnisku.
Potem znalazlam sie w kosciele, by sie modlic, ale gdy zobaczylam tym razem mojego ojca, to poszlam. mialam wrazenie, ze przeszkadzam non stop i nie mam prawa do wlasnego miejsca.
juz po slubie- nie widzialam go, ale mialam takie wrazenie, ze to nie mama wychodzila za mąz,a to tata bral slub.
|