Forum [8] :: Sny [9] :: Koszmary senne [10] ::
gwałt
Moderowany przez:
Lambar [11], Ela [12], 44 [13]
[14]
gwałt
bellciak [15]
Wysłany: 17.03.2008, 16:32
[16]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
Jechalam z facetem mojej mamy na dzialke. Mama juz miala tam byc. W czasie jazdy samochodem, ten facet zaczal mnie obmacywac. Chcialam uciec z pedzacego samochodu. Otworzylam drzwi [17] samochodu, ktore okazaly sie drzwiami od pociagu pospiesznego. Szkoczylam do jakiegos rowu, bardzo waskiego w ktorym plynela krystalicznie czysta woda [18]. Za mna skoczyl ten facet. Zaczal mnie gonic. Trafilam do jakiegos gospodarstwa. Naokolo mnie z trzech stron znajdowal sie drewniany plot, przy nim staly klatki ze zwierzetami. Wolalam wlasciciela zeby mi pomogl. Wyszedl jakis rolnik z wasem w srednim wieku. Powiedzialam mu o co chodzi. Powiedzial ze wypousci psa, duzego czarengo kundla. Gdy ten facet doszedl, pies [19] zaczal warczec na nas oboje. Ja zaczelam sie patrzec w jego slepaka, ukuclam, pies od razu zaczal sie do mnie lasic i polizal moja dlon. Wlasciciel krzyknal na psa ze ma gonic tego faceta., Pies sie zerwal i zrobil co nalezy. Rolnik odprowadzil mnie na przystanek PKS do mojego miasta. Gdy juz bylam sama w swoim domu, przyszly do mnie kolezanki i zaproponowaly wyjazd na moja dzialke, Bylo bardzo slonecznie i cieplo to chyba bylo lato. Powiedzialam im ze chetnie ale nie, bo boje sie ze spotkam tego faceta. Rozmawialismy w drzwiach, opowiedzialam im o probie gwaltu, one sie mocno zdziwily, a zza ich plecow(plecy? :P) wylonil sie moj byly przyjaciel. Powiedzial, ze gdybym mu dala szanse to by mnie bronil ze wszystkich sil i sie usmiechnal.
Wiec tak lubie tego faceta, On nei potrafilby skrzywdzic muchy. A co do przyjaciela to kochalam sie w nim kiedys, Zerwalismy kontakt, bo ja chcialam sie odkochac.
Post edytowany przez: bellciak, 17-03-2008 - 16:35
[20]
[21]
[22]
[23]
agatom [24]
Wysłany: 17.03.2008, 23:16
[25]
Zarejestrowany: 13-01-2008 - 22:44
Postów: 48
Status: offline ostatnia wizyta: 26.04.08
Ten pies [26] mnie zaciekawił. Ostanio zauważyłam, że psy symbolizują w snach konkretnych ludzi na jawie (dobry, łagony pies = ktoś dobty, zły pies = ktoś zły). Może tak jest tez u Ciebie? Wydaje się, że tu ten pies jest jak ten Twój były przyjaciel: robi to co on mówi, jest groźny dla innych ale Ciebie broni. Ten pies jest czarny (czy ten były przyjaciel jest brunetem?)
[27]
[28]
[29]
[30]
bellciak [31]
Wysłany: 18.03.2008, 00:20
[32]
Zarejestrowany: 09-03-2008 - 13:16
Postów: 46
Status: offline ostatnia wizyta: 06.08.08
jest blondynem.
moze ten kolor czarny oznacza krzywdy jakie sobie nawzajem wyrzadzilismy-zlo.
sytuacja nas do tego zmusila, ja zaluje(nie wytrzymalam tego i go ranilam ze zlosci a on sie odwdzieczal, nawet jak chcialam sie pogodzic on nigdy nie przestawal) mna nie teskni z tego co od innych slysze :(. inni mowia ze on nie jest wart tej przyjazni... ale ten sen temu przeczy :p
ja sama ciagle przez niego plakalam i placze. nie to zebym sie sugerowala wypowiedzia innych. to oni zauwazyli, ze strasznie przez niego cierpie. porozmawiali z nim o tym a on ich wysmial i mnie obrazal...
z tego co zauwazylam on jest wlasnie dla innych dobry a nie dla mnie... czy to moze oznaczac, ze zmienil do mnie swoje nastawienie?
co o tym myslicie?
Post edytowany przez: bellciak, 18-03-2008 - 16:08
[33]
[34]
[35]
[36]
Ksiek [37]
Wysłany: 19.06.2008, 20:02
Zarejestrowany: 19-06-2008 - 19:56
Postów: 1
Status: offline ostatnia wizyta: 19.06.08
Witam!
Mój problem polega na tym iż był to sen podwójny, w sensie nie dwa razy mi się przyśnił tylko wątek przydarzył się mi i mojej dziewczynie dzisiejszej nocy (nie mieszkamy razem).
Co najbardziej niepokojące dla nas jest to że chodziło w nich o gwałt [38].
Śniło mi sie że ratuję ją od człowieka który ją gwałci. Jej natomiast że zostaje zgwałcona. Miejsca tych wydarzeń różnią się od siebie.
W moim śnie, moja dziewczyna jedzie do najlepszej koleżanki (do innego miasta), poznają tam jakiś chłopaków na ulicy, zapraszają do koleżanki na stancje.
Trwa impreza, alkohol [39], tańce radość. Moja dziewczyna trafia do pokoju z jednym z nich. Zaczynają się całować. Widziałem że jest jej dobrze do pewnego momentu. Zaczął być nachalny i ją rozbierać, ona zaczęła się stawiać, krzyczeć, gryźć. Koleżanka natomiast nie robiła sobie z tego nic i była dalej zajęta zabawą z drugim z nieznajomym.
Wtedy dziwnym trafem zjawiłem sie tam ja. Zorientowałem się od razu co jest grane i zacząłem bić tego chłopaka, później drugiego i obu wyrzuciłem za drzwi [40]. Później niestety wracają z kolegami, udaje im się jakoś dostać do środka i wtedy śmiertelnie mnie biją... i się w tym momencie obudziłem.
Dziwne jest to że zazwyczaj nic mi sie nie śni (albo śni tylko nie pamiętam nic), ale ten sen bardzo dobrze jakoś zapamiętałem...
Natomiast mojej dziewczynie śniło się że wyszła z psem do lasu. Tak jak prawie co dzień tą samą ścieżką. biegała z nim i bawiła sie (tak jak to z psem na spacerze). Pogoda [41] była ponura, szarówka i zimno. Pies [42] uciekł gdzieś w pewnym momencie do lasu. Szukała go lecz nigdzie nie mogła znaleźć. Za to w lesie spotkała kogoś. Był na początku uprzejmy i miły lecz z czasem stawał się coraz bardziej nachalny. Czuła strach [43], płakała, krzyczała. On jednak nie przestawał i zgwałcił ją :( Po wszystkim siedziała sama na jakimś drzewie w lesie i płakała.
Czy te sny są bardziej jakoś ze sobą powiązane? Co one w ogóle mogą znaczyć? Proszę o interpretacje.
[44]
[45]
[46]
[47]
Ela [48]
Wysłany: 21.06.2008, 15:13
[49]
Zarejestrowany: 15-06-2003 - 14:31
Postów: 638
Status: offline ostatnia wizyta: 01.12.08
Witaj Ksiek,
Zastanawiam się nad tymi 2 snami i coś mi się wydaje, że te sny mogą być ostrzeżeniem dla dziewczyny. Łączącym te sny elementem jest gwałt [55] dokonany na niej przez kogoś, kto z początku był miły, a po pewnym czasie stał się nachalny. W obu snach się to powtórzyło. I jeszcze jeden podobny element: na spacerze pies, czyli taki przyjaciel, oddalił się, a w Twoim śnie Ty, którego też można nazwać przyjacielem, również jesteś oddalony, bo ona wyjechała bez Ciebie do koleżanki. Natomiast różnią te sny punkty widzenia. Z twojej strony nieco inaczej widać zachowanie dziewczyny, natomiast ze strony samej "ofiary" gwałtu inaczej. W jej śnie akcja dzieje się w znanym lesie, codziennie przez nią odwiedzanym, gdzie uciekł jej pies i tam spotyka miłego gościa, który jednak z czasem stał się nachalny i ją zgwałcił. Niby sama w lesie stała się ofiarą tego przypadkowego spotkania i napaleńca. Natomiast zupełnie inaczej jest w Twoim śnie. Od samego początku snu postrzegasz ją zachowującą się dość lekkomyślnie wraz z koleżanką i co tu dużo mówić, jak najbardziej zapraszającą krok po kroku do odbycia stosuneczków za zgodą obu stron zainteresowanych. Najpierw lekkomyślne zaproszenie do domu nieznajomych świeżo poznanych na ulicy chłopaków, imprezka przy alkoholu, aby puściły wszelkie hamulce, przejście do drugiego pokoju we wiadomym celu, wszystko odbywało się wg klasycznego scenariusza, którego pointą miały być miłe stosuneczki, cały czas obie strony działały zgodnie, wzajem się zachęcając.
Dopiero, gdy ona rozochociła chłopaka na dobre, gdy zaszli już bardzo daleko i chłopak zbyt szybko chce przystąpić do rzeczy, dopiero wtedy dziewczyna się reflektuje i zaczyna protestować. Ale Twój sen wyraźnie pokazuje, ze do tego momentu była cały czas zachęcająca, od samego poczatku była na tak, aby te stosuneczki się odbyły. Jednym słowem przegięła w swojej prowokacji i zebrała to, co zasiała. W Twoim śnie Ty, pojawiając się w momencie krytycznym, usiłujesz ją obronić przed jej lekkomyślnością i sam obrywasz.
Gdyby to był mój sen, zapytywałabym się siebie po pierwsze, czy to jest normalne dla mnie, że moja dziewczyna się tak zachowuje, że pierwszego lepszego poznanego na ulicy od razu zaprasza do domu, aby się z nim miło zabawić, dając mu do zrozumienia, że jest chętna. A może nie ma to nic wspólnego z jej zachowaniem na jawie, może sen jest jakąś metaforą i za pomocą mocnych obrazów chce powiedzieć, że co posiejemy, to zbierzemy i za własną lekkomyślność trzeba zapłacić. Sen może przejaskrawiać obrazując to gwałtem, ale może mimo wszystko powinna uważać, gdy będzie daleko od Ciebie, a będzie chciała się zabawić z miłym nowo poznanym nieznajomym.
Pozdrawiam- Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
[56]
[57]
[58]
[59]
[60]
a.no [61]
Wysłany: 24.06.2008, 10:06
Zarejestrowany: 24-06-2008 - 10:00
Postów: 2
Status: offline ostatnia wizyta: 24.06.08
Dzisiaj mi się snilo, ze zostalam zgwalcona. I to przez trzech facetow w jakiejs starej bramie. najgorsze bylo to ze nie bylam w stanie zareagowac i sie bronic. Ci faceci byli przypadkowi. Przychodzili z ulicy bo widzieli ze cos sie dzieje. Co to moze znaczyc?
[62]
[63]
[64]
[65]
Obecnie na forum znajduje się::
i 0 gości
Ta lista bazuje na wykazie użytkowników aktywnych w ostatnich 30 minutach