
















|
Jeśli pomyślisz o Aladynie i jego lampie, to przypomnisz sobie, że Aladyn podnosi lampę, ociera ją z kurzu i oto wyskakuje z niej dżin. I mówi nieodmiennie: "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem !". W opowiadaniu Aladyn wypowiada trzy życzenia, ale jeśli sięgniesz do źródeł tej historii, przekonasz się, że ich liczba może być nieskończona. Zastanów się nad tym. James Ray
| |
Trzy czakry: korzenia, seksualna i splotu słonecznego – to tu zachodzą wszystkie interakcje fizyczne, emocjonalne i mentalne. To fundamenty naszego życia, podstawy działania oraz istnienia w świecie. Dopiero gdy przerobimy lekcje z tych czakr, może w pełni otworzyć się czakra chrystusowa – nasze serce. Źródłem życia i istnienia wszelkich form bytu jest uniwersalna energia życiowa nazywana praną w tradycji indyjskiej, natomiast w kulturze chińskiej i japońskiej znana jako chi (ki).
CENTRA ENERGETYCZNE Czakry są centrami energetycznymi – ośrodkami zarządzającymi energią życiową. Tych głównych, ulokowanych wzdłuż osi kręgosłupa, jest siedem. Pierwsze trzy, zaczynając od dołu – korzenia (podstawy), seksualnej (sakralnej) i splotu słonecznego – związane są ze światem fizycznym i naszym funkcjonowaniem w nim. Czwarta czakra – serca – jest pomostem pomiędzy tym, co ziemskie, a tym, co duchowe. Następne trzy czakry – gardła, trzeciego oka i korony – przeobrażają energie należące do świata duchowego. Czakry wpływają nie tylko na nasz stan fizyczny, ale są również odpowiedzialne za rozwój określonych przejawów samoświadomości. Energia każdego z czakramów odpowiada bowiem innemu poziomowi świadomości człowieka. W trakcie naturalnego rozwoju czakry otwierają się stopniowo, abyśmy mieli czas na przetworzenie informacji i włączenie ich do naszego życia. W teorii czakr rozwój człowieka przebiega według siedmioletnich cykli przemian. Każdemu z tych okresów patronuje jedna z siedmiu czakr. I każdy jest podzielony na siedem rocznych wątków, także przypisanych kolejnym czakrom.
|
Autor: Julita Dybowska Wydanie: 11/08
|
» Przeczytaj całość... |
| |
Kiedy przeszły już tłumy barbarzyńców i opustoszał mój dom, stanęłam na brzegu wielkiego leja Twojej nieobecności. Powoli z każdą chwilą zapełniał przestrzeń. Kawa parzona z dwóch łyżek i przelewana przez sitko przestała istnieć... Mój proces akceptacji straty trwał latami i przez większość czasu był instynktowną, nieświadomą walką o przetrwanie. Wierzę jednak, że może on przebiegać inaczej i od początku być świadomym stawieniem czoła własnej śmiertelności. Że „możemy śmiało spojrzeć w oczy perspektywie własnej śmierci i trzeźwo o niej myśląc, spróbować zmniejszyć cierpienia, jakie ze sobą przyniesie” – jak powiedział Dalajlama.
Śmierć jest naturalną częścią życia i wcześniej czy później każdemu z nas przyjdzie stawić jej czoło. Moim zdaniem póki żyjemy, możemy podejść do niej na dwa sposoby: ignorować ją lub śmiało spojrzeć w oczy perspektywie własnej śmierci i, trzeźwo o niej myśląc, spróbować zmniejszyć cierpienia, jakie ze sobą przyniesie. Niezależnie jednak od tego, na co się zdecydujemy, nie zdołamy jej pokonać. Dalajlama
|
Autor: Anna Dobrak Wydanie: 11/08
|
» Przeczytaj całość... |
|
Twoje emocje nie wpływają w żaden sposób na moje zachowanie – brzmi miło. Może też znajomo, przynajmniej dla części Czytelników. Dla tej części, która świetnie sobie radzi z manipulantami emocjonalnymi i która nie bierze odpowiedzialności za cudze samopoczucie. Najwyższy czas poszerzyć tę grupę. Przyjmujesz ofertę?
Manipulacja, manipulować, manipulowanie, być manipulowanym – można na wiele różnych sposobów mówić o toksycznym wpływie niektórych osób na nas. I pisać też. To przecież trzeci z rzędu tekst na ten temat: pierwszy był w wydaniu wrześniowym – Cel uświęca środki?, drugi w wydaniu październikowym – Kto wygra. Ale chodzi o to, byśmy nie zachowywali się tak, jak chcą różni toksyczni ludzie, byśmy wiedzieli, jak z nimi postępować. Stąd prezentacja wielu technik i metod radzenia sobie w tego typu kontaktach. Zajrzyjcie też do tekstu "Jak równy z równym", bo tam piszemy o asertywności. Też może się przydać.
|
Autor: Artur Król Wydanie: 11/08
|
» Przeczytaj całość... |
|


_okladka_155px.jpg)










|