Mary Shelley [1]

Autor : Lambar Dodano: 23-10-2001 - 17:17
Ciekawostki [2]

Mary Shelley w 1818 roku miała koszmar, który stał się pomysłem na jedną z najsłynniejszych powieści-horrorów wszech czasów - "Frankensteina".

Komentarze

enigma [3]
14-07-2006 - 17:09

Gdzieś czytałam, że pisarka została zainspirowana opowieściami o wsi na Śląsku, która właśnie nazywała się "Frankenstain" (obecnie Ząbkowice czy jakoś tak ale nie jestem pewna).

Opowieści dotyczyły grabarzy i ich okropnych czynów a było w nich n.p jak zjadali płody nienarodzonych dzieci, wykopywali zmarłych lub rozsiewali na pola i domy popioły skremowanych ludzi którzy umarli na dżumę i wiele, wiele innych jeszcze bardziej okropnych historii.

Ela [4]
12-07-2007 - 19:32

Tak, to chodzi o Ząbkowice Śląskie, które kiedyś nazywało się faktycznie… Frankenstein. W 1606 roku miasto zostało dotknięte morową zarazą, ale zaraza nie dotknęła żadnego z sąsiednich miast. W ciągu kilku miesięcy zmarło prawie 2000 ludzi, a miasteczko liczyło wcześniej 8000. Ktoś skojarzył atak choroby z działalnością grupy ząbkowickich hien cmentarnych. Wkrótce pojmano 8 grabarzy, w tym dwie kobiety. W domu u jedngo z grabarzy znaleziono „wiele pojemników z trującym proszkiem”, który rzekomo wytwrzano z ludzkich zwłok. Wkrótce gazeta „Newe Zeyttung” zdała relację z tego, co oskarżeni zeznali po torturach. Potwierdzili to, o co ich oskarżano i dodali wiele nowych szczegółów, które sie nie zdarzyły, "sypali" nie istniejących wspólników.

Na rynku wykonano, tak jak w tamtych czasach bywało, publiczną egzekucję winnych. Na nic się to zdało, bo dżuma trwała jeszcze kilka miesięcy, zanim wygasła.

Skąd niespełna 19-letnia dziewczyna, bo swą powieść zaczęła pisać w wieku 19-lat, mogła znać tę historię? Dokładne badania wykazały, że raczej nie znała, bo w swojej powieści wykorzystała z historii ząbkowickiej tylko dwa elementy, właśnie nazwę miasta i fakt preparowania czegoś z fragmentów zwłok.

Mary mogła usłyszeć opowieść o Ząbkowicach Śląskich od znajomego doktora Polidori, który interesował się wampiryzmem, zjawiskami nadprzyrodzonymi, a także truciznami. Doktor, podobnie jak mąż Mary, poeta Shelley był przyjacielem Byrona i w jego domu Mary mogła poznać doktora Polidori. Być może on natknął się gdzieś na stary numer gazety bądź inną opowieść o ząbkowickiej zarazie i przekazał ją Mary.

A ona sama wyjaśniła w przedmowie, że inspiracją do napisania powieści był sen, w którym ujrzała „ohydną zjawę ludzką leżącą bez ruchu, a potem za sprawą jakiegoś potężnego motoru, dającą oznaki życia w postaci niepewnych, półżywych ruchów.”

_LINKS
  [1] http://www.sny.net.pl/index.php?name=News&file=article&sid=59
  [2] http://www.sny.net.pl/index.php?name=News&catid=&topic=3
  [3] http://www.sny.net.pl/
  [4] http://www.sny.net.pl/