Jeremy Taylor
Artykuł pochodzi ze strony autora - www.jeremytaylor.com
Transformacja ekskrementu jest jednym z wielkich sekretów w centrum dzieła Carla Junga na temat alchemii. Jest to uniwersalna metafora psycho-duchowego rozwoju, wzrostu i dojrzałości. Jeśli mogę popatrzeć na „ekskrementy” mojego życia – wszystkie miejsca we mnie, gdzie trzymam najgorsze rzeczy, które kiedykolwiek zrobiłem, byłem świadkiem albo mnie zrobiono – tak nieprzyjemne jak tylko mogą być, to jest również pierwszy krok w kierunku przekształcenia tego „surowca” w „złoto”. Paradoksalnie, ma to miejsce tylko patrząc wyraźnie na „ekskrementy" mojego życia, które mogę przekształcić w „złoto” wybaczenia, samo-akceptacji i poczucie sensu boskiej obecności. Dopóki tego nie zrobię, jakakolwiek pozornie duchowa perspektywa, którą obejmuję, będzie tylko służyła jako kamuflaż dla mojego zaprzeczania i samo-oszukiwania się, które na końcu mnie zdradzi.
Freud twierdzi, że sen o ekskrementach symbolizuje w życiu na jawie pieniądze dla śniącego. Ma to sens na jednym poziomie. Pierwszym doświadczeniem każdego z nas związanym z wytężaniem / wysilaniem się i wyprodukowaniem rezultatu czyli „produktu”, jest poruszenie naszych jelit. Dlatego mamy tendencję do robienia symbolicznych analogii pomiędzy „wysiłkami”, które czynimy w świecie i pieniędzmi, jakie za nie dostajemy. (Z mojego doświadczenia, kiedy “ekskrementy” w świecie snów nie równają się pieniądzom, jest to dość miarodajny wskaźnik, że na jawie handel wymienny czasu i energii na pieniądze nie służy mi dobrze. Może nadszedł czas na poszukanie innego rodzaju pracy.)
Istnieje wiele symbolicznych powiązań pomiędzy „potrzebą siusiania” a snem o “ekskrementach”. Obydwa wskazują na wewnętrzne pragnienie wyrażenia autentycznych, aczkolwiek zagrzebanych uczuć. Jeśli sen koncentruje się na wydaleniu solidnego niż ciekłego odpadu, istnieje dodany wymiar powstrzymywania potrzeby oczyszczenia się i zaparcia się. Zanim rozważę w pełni wyjawienie moich myśli czy uczuć, muszę przyznać wobec siebie po prostu, jakie złe rzeczy dzieją się w moim życiu. Po to, żeby je zmienić, najpierw muszę rozpoznać, czym one są. Więc jeśli śniący jest przeładowany ekskrementami, warto postawić sobie pytanie: - Czemu stawiam czoła, czyli co wydalam? Ważne, aby pamiętać, że tak nieprzyjemne jak jest doświadczanie negowania na krótką metę, jest potrzebne i nagradzające na długą.
Tłumaczyła - Ela
czytań: 2540 publikacja: sobota, 05 marca 2005 - 23:49 
Powrót do działu Porady2
|