Na pytanie, jakie są pozytywy i negatywy cienia w snach i w życiu odpowiada na swojej stronie
Strephon Kaplan-Williams, author, the Jungian-Senoi Dreamwork Manual, Elements of Dreamwork and the Dream Cards
www.dreamwork2000.com
Cień, tak jak go definiował Jung, jest przeciwległym kompleksem wewnątrz nas wobec naszej Persony, naszej kompleksowej osobowości, którą pokazujemy światu jako pozytywną. Jung również sugerował, że większość snów kompensuje nasze świadome zachowanie. W ten sposób w snach możemy doświadczać siebie samych, jako nasze senne ego, robiących wszelkiego rodzaju rzeczy, których nie robimy w naszym życiu na jawie.
Oto przykłady snów: załatwianie się publicznie (zamiast w łazience), uprawianie seksu publicznie, pokazywanie się nago publicznie, inne osoby stają się złe i wściekłe, albo my się stajemy źli i wściekli w snach. Celem pracy ze snami - to inne z odkryć Junga - jest scalenie / całkowitość. Zamiast być jednostronnymi i przechylać się w kierunku pozytywnej Persony, również uznajmy, wyraźmy i zintegrujmy nasz cień. Podczas gdy nie mógłbyś tego robić publicznie, za wyjątkiem orgii, byłoby istotne być seksualnie wolnym w życiu prywatnym, żeby twoje zwierzęce instynkty nie były tłumione, ale wyrażone kreatywnie i w taki sposób, aby twoja instynktowna natura była zintegrowana i w równowadze.
Więc przyjrzyjmy się postaciom w snach, których nie lubimy albo się ich boimy, a także uznajmy je jako nas samych.
Ktoś cię ściga? Jak nieświadomie ścigasz ludzi? Ktoś cię atakuje? W jaki sposób musisz być czasami agresywny dla swojego własnego dobra? Jesteś nagi w miejscu publicznym? W jaki sposób musisz sam się odkrywać i być naturalnym zamiast się tłumić? Żeby zintegrować cień, musisz również porzucić identyfikowanie się ze swoją Persona. Nie jesteś tak dobry jak myślisz i prawdopodobnie musisz być dużo "gorszy", niż pozwalasz sobie być. To jest rzeczywistość.
Przyszła do mnie raz matka, ponieważ miała sen, w którym ze złością biła swoje małe dzieci. Nie wyobrażała sobie, że mogła by się tak zachować na jawie. Ale w jednej sesji pokazała, że wybuchła gniewem sprowokowana przez swoje dzieci, a prawdziwa matka, raczej niż "dobra matka", mogła również być sfrustrowana, zdenerwowana, zła i także nie zawsze doskonała dla swoich dzieci. Więc poprzez nasze sny i prace ze snami przestajemy się utożsamiać z wyobrażeniami i rolami bycia dobrymi albo perfekcyjnymi i stajemy się prawdziwi również przez uznanie, że możemy być negatywni albo nie aprobować aspektów nas samych. Zapraszamy więc nasze "śmierdzielowate" sny, w których robimy wszelkiego rodzaju rzeczy, których może nie powinniśmy robić, ale robimy je mimo wszystko. Stajemy się scalonymi i zintegrowanymi osobami, zamiast być jednostronnymi z mnóstwem stłumionego cienia. Tak jak czasami mówię ludziom: Możesz mi ufać, ale nie ufaj mojemu cieniu! Ja mu nie ufam!
Przekład - Ela
czytań: 4277 publikacja: piątek, 28 stycznia 2005 - 23:43 
Powrót do działu Porady2
|