 |
|
Medytacja |
Poruszamy na tej stronie temat medytacji mimo, że niektórym z Was może wydawać się to nie związane z tematyką snów.
Medytacja jest dobra na wszystko i dla każdego - mówiąc strasznie lapidarnie i węzłowato. Zabrzmiało to zapewne jak telewizyjna reklama proszku do prania :-) Praktyka medytacji jest, można użyć takiego słowa - wspaniałym zajęciem. Przynosi ona na powrót człowiekowi spokój, dodaje wiary, poszerza percepcję i wzmacnia ciało. Pozwala na chwile spokoju i radości dla naszych bombardowanych codziennymi problemami głów.
Medytacja, próbując ją jakoś określić, jest to stan fizyczny, stan naszego ciała oraz umysłu, w którym ogniskujemy naszą uwagę na myślach w nas samych zamiast na świecie zewnętrznym. Ten "stan" jest doskonałym środkiem komunikacji z naszą najlepszą cząstką.
Praktykując ją możecie zgłębić język własnych snów. Każdorazowo medytując możecie badać cały sen lub skupić się na zrozumieniu jakiegoś symbolu.
Medytacja zdobywa coraz większą popularność w świecie zachodnim. Ściśle związana z kulturą Dalekiego Wschodu często jeszcze uważana jest za coś dziwnego, co nie warte jest uwagi. Podobnie jest z wiedzą na jej temat w naszej technicznej cywilizacji. Notorycznie medytacja jest mylona ze stanem wyłączenia mózgu, z brakiem myślenia. Istnieją szkoły nauczające, że podczas medytacji mamy całkowicie się wyciszyć i próbować o niczym nie myśleć. Jest to błędne podejście.
Od czasów "dzieci kwiatów" (lata 60-te) stopniowo oswajamy się z tym nowym w naszym świecie pojęciem. Medytacja wchodzi w nasz świat i możemy czerpać dzięki niej moc.
Teraz, po wielu latach badań klinicznych, medycyna ma przychylny stosunek do medytacji. Wielu lekarzy - specjalistów ją zaleca. Dzieje się tak ponieważ w XX wieku nauka odkryła wreszcie znaczenie myślenia na nasze zdrowie, samopoczucie a nawet dobrobyt.
Medytacja działa na trzech poziomach:
1. Poziom fizyczny - rozluźniamy się, mija stres i napięcie,
2. Poziom mentalny / umysłowy - porządkujemy swój umysł, wyciszamy go, pozbywamy się szumu myśli i dzięki temu możemy lepiej skupiać nasze myśli,
3. Poziom duchowy / wewnętrzny - stajemy się bardziej otwarci na innych, tolerancyjni, życzliwi i kochający.
"Czym to się je"
Medytacja to nie żadna trudna sztuka, coś dla wtajemniczonych lub wybranych jednostek. Nie trzeba jej ćwiczyć latami aby móc z niej korzystać. Każdy, nawet ktoś początkujący, kto dopiero usłyszał o czymś takim jak medytacja, może sobie usiąść i zanurzyć się w głębię swojej istoty. Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią Wam, że "na to" trzeba lat praktyki.
Medytacja jest dostrojeniem ciała, umysłu i ducha.
Zacznij od znalezienia sobie wygodnego położenia gdzieś w jakimś zacisznym miejscu. Czyli takim, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał. A czy za Twoim oknem przejeżdżają samochody i tramwaje to nie ma większego znaczenia. Oczywiście gdy panuje wzmożony hałas to na początku może Cię to rozpraszać. Bo zaczniesz zwracać swoje myśli w stronę dobiegających dźwięków. Podobnie ma się sprawa z miejscem. Jeśli będziesz siedzieć przepełniony myślami, że zaraz ktoś wejdzie do Twojego pomieszczenia i Ci przeszkodzi, to raczej sobie nie pomedytujesz.
Wybrane miejsce może być kanapą lub krzesłem. Możesz nawet usiąść na podłodze. Kanapa jest o tyle niebezpieczna, że możesz odpłynąć w krainę snów podczas relaksu, odprężenia.
Medytacja to stan świadomości.
Możesz siedzieć na krześle ze stopami na podłodze lub po turecku. To też bez znaczenia. Ważne żeby było Tobie wygodnie. Żeby w tym czasie żadne sztywnienie kończyn nie przykuwało Twojej uwagi.
Z doświadczenia wiem, że najlepiej jest medytować mając zamknięte oczy. Może w przyszłości gdy będziesz potrafił skupić umysł doskonale na celu to otwarte oczy nie będą Ci przeszkadzały.
Trzymaj plecy prosto. Weź kilka głębokich oddechów. Wolno wciągaj powietrze (głęboko napełnij płuca), zatrzymaj oddech na chwile (kilka sekund) i stopniowo wolniutko wypuszczaj opróżniając całkowicie do dna płuca.
Po wygodnym usadowieniu oraz głębokim, wolnym i pełnym oddychaniu zrelaksujesz się.
Teraz staraj się skupić myśli na jednej rzeczy, jednym zagadnieniu. Pozbądź się z głowy rozmyślania co jest do zrobienia w domu lub w pracy itp. itd. Porzuć na ten czas wszelkie troski, smutki, planowania. Skup się na jakiejś wzniosłej myśli, na przykład - miłość uskrzydla, dodaje mocy. Możesz to być także myśl tycząca się istoty Boga. W każdym bądź razie jest to moment na radosne i wzniosłe myśli. Na myśli nie obracające się wokół materii lecz dotyczące spraw wnętrza człowieka. Możesz właśnie wyobrazić sobie zdarzenia ze snu. Przypomnij sobie sen lub jego fragment i skoncentruj się na nim.
Na początku skupiaj się na samych słowach. Potem z wolna przenoś uwagę na odczucia, próbując odebrać wszelkie myśli skojarzone z zadanym tematem. Otwórz się i pozwól aby napływały do Ciebie informacje. Mogą to być spontaniczne myśli, odczucia. Możesz nawet usłyszeć głos lub ujrzeć obrazy. Możesz doznać dziwnego przeczucia związanego z danym tematem.
Na początku przeznaczaj na medytację do 15 minut. W miarę wzrastania własnych sił, czyli lepszego odbioru napływających odczuć i lepszej umiejętności obserwacji własnych myśli możesz ten czas wydłużyć.
Może zdarzyć się, że na początku praktyki będziesz mieć problem ze skupieniem swoich myśli przez dłuższy czas na jednym zagadnieniu. Będzie to wtedy nauka koncentracji dla Ciebie. I w miarę postępującego rozwoju będziesz dłużej medytował, chętniej i z większą radością. Bo zobaczysz wspaniałe myśli jakie napływają do ludzkiego umysłu w tym wyciszonym stanie.
Na zakończenie medytacji poślij modlitwę, błogosławieństwo, szczere życzenia do innych ludzi. Mogą to być Twoi bliscy, przyjaciele, sąsiedzi jak i przywódcy państw. Jeśli w medytacji rozmyślałeś o miłości to poślij to co podczas jej trwania odczułeś, jej sedno określone emocjami, uczuciami. Rozdawaj to wszystkim wkoło czując jaką radość sprawia bycie dającym, wspierającym, pomagającym.
czytań: 7389 publikacja: piątek, 23 lutego 2001 - 15:44 
Powrót do działu Porady
|
Komentarze
balaena
27-10-2004 - 22:56
|
medytacja rozwija możliwość kontrolowania własnych myśli, pozwalając na nie pozwolenie sobie na zdołowanie się. po prostu zauważa się negatywną myśl i wyśmiewa wracając do przyjemnego postrzegania wrzechświata. I dlatego mam uwagę do autora artykułu - naprawdę się nie czepiam: zamiast słowa strasznie - można używać słowa bardzo (lapidarnie i węzłowato cytując) sens się nie zmienia a negatywny element zastraszania się nawzajem niestety jeszcze obecny w języku polskim zostaje zneutralizowany. Pozdrawiam
|
Patriz
07-12-2008 - 13:29
|
pozycja
a pozycja leząca nie jest mozliwa? np. w nocy w luku jak jest juz cicho?
|
Patriz
07-12-2008 - 13:30
|
*
w łóżku* ;p
|
Agu$a
23-01-2009 - 12:42
|
A jeśli jesteś śpiący to wytrzymasz 15 min?? xD
|
Lambar
18-03-2009 - 13:52
|
Nawet za dnia
jak mi jest przyjemnie, to gdy się położę na kanapie i zacznę koncentrować się na oddechach, to powoli odpływam w sen. Leżąca pozycja jest niebezpieczna. Ups, pardon, to przecież negatywne słowo ;-) :-D
|
|  |
|  |