Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

Inkubacja snów



Ze snami można się dogadać, można wpłynąć na temat, przesłanie, wiedzę, którą mają nam dostarczyć. Możecie poprosić wieczorem aby sen spełnił Wasze życzenie na określony temat. Jeśli danej nocy nie będzie dla Was nic ważniejszego do zakomunikowania, to istnieją wielkie szanse, że przyjdzie sen na zadany temat. Podchodźcie jednak z rozwagą do takich snów, bo choć ich wątek w swojej obrazowej symbolice może zaprezentować się tak, jak to sobie wyobrażaliście, to jego wymowa może i najczęściej jest znacznie szersza, porusza kilka zagadnień jednocześnie.
Może też zdarzyć się tak, że sen po uprzednim jego nakierowaniu, inscenizuje zupełnie odmienną sytuację od tej wcześniej zamówionej. Wydaje się taki sen całkowicie odbiegać od zadanego tematu. Przyjrzyjcie się mu uważnie. Czy aby na pewno nie porusza on treści, które chcieliście otrzymać?

Sposobem na wywołanie snu na zadany temat jest rozmyślanie o określonym temacie. Gdy leżycie w łóżku przed zaśnięciem, wyobrażajcie sobie to co chcecie aby ukazało się we śnie. Możecie także pisać na kartce - dziś będę śnił o ... Możecie położyć obok łóżka przedmiot, który będzie Wam przypominał zadany temat. Jeśli za pierwszym razem nie uda się Wam otrzymać zamierzonego celu, nie przejmujcie się, nie poddawajcie. Może być tak, że nie zapamiętaliście snu z różnych powodów - przemęczenie, notoryczne rozmyślanie o problemach związanych na przykład z pracą. Budzicie się i zaraz Wasze myśli podążają w stronę spraw, które trzeba załatwić, w stronę problemów, które Was dręczą. Może też zdarzyć się, że sen przyszedł lecz nie został należycie odebrany. Żaden problem, starajcie się dalej i jeśli jest to ważna sprawa to na pewno powróci.

Inkubacja polega na zaszczepieniu w nas nowych idei, które stają się częścią naszych pragnień. Skupiając się na danej rzeczy uwalniamy siły zmierzające do realizacji naszej myśli-idei. Swych życiowych energii wprawdzie nie tworzycie, gdyż są one Wam po prostu dane tak jak każdemu człowiekowi, jednakże to od Was zależy sposób administrowania nimi. Wasze wewnętrzne państwo jest rządzone wyłącznie przez Was samych. Nawet gdy rezygnujecie z odpowiedzialności za jakość swego życia, uznając się zależnym od negatywnych wpływów własnych i cudzych wyobrażeń o rzeczywistości, jest to Wasza decyzja, Wasz wybór. Zawsze mamy wolną rękę, możliwość wyboru, w którą stronę popłyną nasze myśli, na czym się skoncentrujemy. Czy będą to myśli destruktywne - zaprzątanie sobie głowy wkółko problemami, czy skupienie się na rzeczach dających satysfakcję i radość. Zwróćcie więc uwagę na to co zaprząta Wam najczęściej głowę, bo to staje się Waszą przyszłością w snach jak i w rzeczywistości. Wasze sny są doskonałym lustrem świadomości w jakiej żyjecie. Warto zatem postrzegać je jako obrazy procesu życia i samorozwoju zachodzącego w różnym stopniu i w różnych formach na wielu płaszczyznach.


czytań: 5670     publikacja: piątek, 23 lutego 2001 - 15:42     Wyślij artykuł do znajomych Strona gotowa do druku

Powrót do działu Porady

Komentarze

Ela
06-06-2005 - 16:54
A jak to wyglada w praktyce? (jak to sie mowi: lepszy przyklad niz wyklad). Dwa przyklady snow inkubacyjnych z ksiazki Roberta Mossa "Conscious dreaming": 1. "(...) raz poprosiłem moje sny o przewodnictwo, jak doprowadzić do porządku moją zawodową stronę życia – jest to przykład inkubacji snów, która będzie opisana w dalszej części tego rozdziału. We śnie, który miałem, spieszyłem się na prom. Po to, aby się na niego dostać, musiałem wspiąć się na stoły załadowane paczkami i kartonami książek. Miejsce znajdowało się na brzegu szerokiej rzeki blisko morza. Obudziłem się z uczuciem zadowolenia i pewności siebie. Wiedziałem, że zdążyłem na prom, chociaż zastanawiało mnie, że nie pamiętałem samego statku ani pasażerów. Temat potrzeby pośpiechu po to, by zdążyć wsiąść na statek (albo do pociągu lub samolotu) był bardzo znajomy i odebrałem ten fragment jako radę, aby pozałatwiać długo przeze mnie lekceważoną papierkową robotę. Natomiast ten prom i te wszystkie paczki z książkami zabiły mi ćwieka w głowę, aż w końcu wydarzenie na jawie pokazało związek z „zawodową stroną życia”. Osiemnaście miesięcy później mój agent Stuart Kirchevsky zadzwonił do mnie w czasie weekendu, żeby powiedzieć mi, że zdecydował się utworzyć własną agencję literacką. Miał nadzieję, że przyłączę się do niego. Zapytałem o szczegóły. Powiedział mi, że jego główne biuro będzie się mieściło tymczasowo w Dobbs Ferry [ferry, znaczy prom] w stanie Nowy Jork. Będzie dzielił miejsce z przyjacielem od biznesu pakowania książek. Stuart wymienił właśnie dwa kluczowe elementy z mojego snu: prom i paczki z książkami. Pospiesznie wyciągałem z półki stary dziennik snów, aby potwierdzić szczegóły. Zbieżność pomiędzy starym snem a późniejszym wydarzeniem utwierdziła mnie w pewności, że Stuart jest odpowiednią osobą do zajmowania się urzędową stroną mojej literackiej kariery, toteż nie zawahałem się i przyłączyłem się do niego w jego przeprowadzce do Dobbs Ferry. Kiedy kilka tygodni później, zaproszony do niego na obiad, jechałem w dół rzeki do starego portu w Hudson River (gdzie już nie ma promów), odnalazłem krajobraz z mojego snu." 2. "(...) Postanowiłem, na przykład, że sposobem na zapłacenie rachunków mogłoby być wychałturzenie jeszcze jednej sensacyjnej powieści z rosyjskim wątkiem w ten sposób, aby finansowo wykorzystać sukces mojego poprzedniego bestsellera Moscow Rules (Moskiewskie reguły). Za każdym razem jednak, kiedy usiłowałem naszkicować plan pracy, moje źródło inspiracji okazywało się wyschnięte. Zwróciłem się, więc, do mojego źródła snów o jakieś pomysły. Oto sen, jaki miałem: Mistrz kucharski strajkuje Jestem w sali bankietowej. Stoliki są nakryte dla setki osób: bogaty wystrój, dobra chińska porcelana i cenne srebra. Wygląda całkiem obiecująco. Jednak doniesiono mi o problemie w kuchni. Kierownik wyjaśnia mi, że kiedy mistrz kucharski przeczytał moje menu, zastrajkował z oburzenia. Mistrz kucharski odmawia kiedykolwiek gotowania Strogonowa. Jeśli będę upierał się przy podawaniu tego rosyjskiego dania, będziemy musieli wynajmować podrzędnych kucharzy z ulicy. To nie był sen, o który prosiłem, ale jestem teraz pewny, że takiego snu potrzebowałem. Nie mogłem odrzucić tej wiadomości, skoro wyinkubowałem ten sen nawet pisząc w notatniku przy moim stoliku nocnym prośbę o przewodnictwo. A co dokładnie zawierała ta wiadomość? W moich snach kuchnia – miejsce, gdzie rzeczy są „wymyślane” – jest częstą metaforą dla mojego twórczego ośrodka. Czułem, że ten mistrz kucharski w moim wyinkubowanym śnie reprezentował najbardziej twórczą część mnie samego. Odrzucając moje menu, moje twórcze źródło ujęło to w sposób jednoznacznie prosty: odmówiło współpracy z moimi komercyjnymi planami. Porzuciłem swój „rosyjski” projekt (...)"

Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24