Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

Sny i możliwości



Nasza egzystencja jako istot ludzkich uparcie otwiera się przed nami w taki sposób, że to, co jest oczywiste albo jawne, stale się samo powiększa, eksponuje i wzbogaca. Innymi słowy, nasze postawy, perspektywy i troski są znacząco płynne, a to, co jest w jednym momencie całkowicie dla nas „zgubione", jest bardzo widoczne w następnym; to, co z jednej dziurki od klucza albo z jednej sytuacji jest zaciemnione, może być zadziwiająco oczywiste z innej. Fenomenolodzy, tak jak inni analitycznie zorientowani badacze, są szczególnie zainteresowani tymi znaczeniami „jeszcze-nie-ujawnionymi". Jednak w przeciwieństwie do badaczy innego typu fenomenolodzy nalegają, aby szukać takich ukrytych znaczeń w samych treściach aniżeli w naszych teoriach, założeniach, przesądach albo podejrzeniach na temat tych treści. Z założenia fenomenologiczni myśliciele są zainteresowani nie tylko tym, co się natychmiast ujawni , ale również tym, co może w końcu zmusić do ujawnienia poprzez kontynuowany kierunek i myślową obserwację.

Sny i możliwości.
Jak to się odnosi szczególnie do rozumienia snów jako unikalnej domeny samorealizacji, bezpiecznej i świętej areny dla ujawnienia się ludzkich możliwości? Nasze doświadczenie ze snami stale wyjawia, że podczas gdy śnimy, jesteśmy zatroskani trzema rodzajami egzystencjonalnych możliwości. Po pierwsze troszczymy się takimi możliwościami naszego życia, które otwarcie na jawie uznajemy. Po drugie troszczymy się takimi możliwościami, które na jawie uznajemy, ale które jednocześnie wolimy ignorować. Po trzecie troszczymy się możliwościami, które pomagają nam uformować naszą egzystencję na jawie, ale z powodu naszego niedoświadczenia, strachu albo uprzedzeń, w ogóle tego nie rozpoznajemy.

Sen Penny.
Lepszy przykład, niż wykład. Ale najpierw ostrzeżenie, że w miejsce wyszukiwania jakiegoś szczególnie egzotycznego snu wybraliśmy taki, który wydaje się względnie zwyczajny, a zrobiliśmy to po to, aby zademonstrować bogactwo rzeczy przyziemnych.

Penny, kończąca uczelnię, pewnej nocy śni, że robi pranie i kładzie ubrania do suszarki. We śnie do pralni wchodzi jej przyjaciółka Claire ubrana w nowy kostium. Claire zatrzymuje Penny w jej pracy i pyta, czy Penny nie wyczyściłaby najpierw suszarki. Penny tego w ogóle nie rozumie, ale kiedy Claire wręcza jej filiżankę z wodą i każe jej to wlać do suszarki i ją włączyć, Penny wykonuje polecenie. Gdy patrzy na wirującą się w suszarce wodę, zauważa w niej wszelkiego rodzaju sierść, włosy i insekty. Właśnie w tym momencie wchodzi jej pies i skacze na wprost suszarki. Penny mówi mu: - Nie, ty nie możesz wejść do suszarki. I wtedy się budzi.

Już rozpoznane możliwości.
Penny natychmiast rozpoznała we śnie wielkie poczucie przyjemności, które odczuwała podczas robienia prania. Pranie należało do jej ulubionych zajęć domowych i ona opisywała zmysłowe przyjemności, których robiąc pranie doświadczała. Dodała, że miała tendencję do bycia „obsesyjnie zadbaną" i wspomniała o kilku przykładach, kiedy zirytowała się, czy nawet zezłościła, gdy pranie nie wyszło dobrze. Powiedziała, że czuła obrzydzenie do „sierści, włosów i brudów innych ludzi" w pralce, a na widok insektów odczuwała przerażenie. Była pod wrażeniem, że jej całe istnienie podczas snu sprowadzało się do tego radosnego, ale banalnego zajęcia.

Penny również przyznała, że jej przyjaciółka Claire była jeszcze większą od niej perfekcjonistką. Penny czuła się wobec niej gorsza w różnych intelektualnych badaniach, szczególnie w takich naukach jak biologia. Obie złożyły podanie o pracę po studiach, ale Penny była pewna, że Claire otrzyma propozycję wcześniej od niej. Nie dziwiło to jej, więc, że we śnie tamta przejęła inicjatywę, ubrana w nowy kostium i wyglądająca na osobę sukcesu.

Na koniec jako rzecz naturalną Penny odebrała, że w pralni był z nią pies, ponieważ go bardzo kochała i, gdy przebywała na uczelni, tęskniła za nim. Pamiętała, jak był szczeniaczkiem, jak z oddaniem robiła mu kąpiele.
Zanim będziemy kontynuować, już teraz można zauważyć, że dla tego snu zgromadzony był tylko jakby opisowy kontekst: śniąca otwarcie uznała emocjonalne możliwości takie jak przyjemność, zachwyt, złość, obrzydzenie, lęk, poczucie bycia gorszą, miłość i oddanie. Każdy z tych nastrojów był zakorzeniony w związkach śnionych i relacjach na jawie i w fenomenie. Jest to bardzo częsty przypadek ze snami: podczas gdy gromadzimy pewien rodzaj kontekstu do początkowego opisu snu, możemy w rozumieniu snu całkowicie pominąć emocje i nastroje oraz wynikające z tego implikacje.

Rozpoznane, ale zignorowane implikacje.
Podczas gdy Penny już otwarcie przyznała powyżej zanotowane możliwości w jej relacjach na jawie do tych śnionych fenomenów, w miarę jak dalej myślała o swym przeżyciu, uświadomiła sobie pewne udziwnienia. Na przykład, była zaskoczona, że we śnie jej przyjaciółka była wobec niej tak ostra, podczas gdy na jawie Penny postrzegała Claire jako „osobę o bardzo łagodnym usposobieniu" jako „ ptasie mleczko, które nie zaprotestuje!". Dodała, że pamiętała, że w czasie snu była poirytowana na Claire za to, że kazała jej wyczyścić suszarkę, ponieważ, z reguły Penny robiła to z własnej inicjatywy. Po zastanowieniu, zdziwiła się, dlaczego nie „zakwestionowała" polecenia Claire, tylko prawie automatycznie je wypełniła, nawet gdy sama mogła zasugerować właściwsze i skuteczniejsze sposoby na wyczyszczenie suszarki. Takie myśli nagle przypomniały Penny o matce, którą opisała jako „surową, ale łagodną" i „ostrą, ale pomocną". Przywołała różne przykłady, kiedy nie zgadzała się z matką, ale ciągle wypełniała jej prośby.
Na dodatek Penny powiedziała, że w czasie snu nie była zaskoczona, że jej pies chciał wskoczyć do suszarki. Ale kiedy się obudziła, zaczęła się zastanawiać, dlaczego chciał to zrobić. Wtedy przypomniała sobie, że kiedy przychodzi do domu, właśnie tak skacze, jak to robił we śnie. Powiedziała, że „naprawdę się przejmuje", gdy on ma całe łapy mokre i ją brudzi, chociaż się „nie wścieka".

Przed badaniem tego snu Penny miała tendencję do myślenia o sobie jako o osobie dojrzałej i niezależnej. Chociaż na jawie doświadczyła powracającego poczucia bycia gorszą, czasami czuła się winna z powodu swoich inklinacji do posłuszeństwa i miała pewne wątpliwości w związku ze swoją własną gotowością do niezależnej dorosłej egzystencji. Również miała tendencję do ignorowania tych doświadczeń jako ważnych cech swojej własnej egzystencji. Jednak w czasie snu otworzyła się na możliwość, że nie była aż tak pewna siebie, niezależna i przebojowa, jak o sobie zwykła była myśleć. Chociaż po reprymendzie danej psu ujawniła swe zdolności, że może być pewną siebie i stanowczą, wykazała te cechy tylko w relacji ze swym pupilkiem, który nie mógł jej „odszczeknąć", a którego przywiązanie nigdy nie było kwestionowane.

Zatem ten sen umożliwił Penny przyznanie się do ukrytego, czy bardzo prywatnego poczucia słabości, posłuszeństwa i zależności, co uprzednio uznawała, ale ignorowała. Taka otwartość wobec swojej własnej szczególnej rzeczywistości, wobec własnego poczucia egzystencjonalnego ciężaru, jest właśnie podstawą dla rozwoju dojrzalszych i bardziej autentycznych możliwości bycia-w-tym-świecie. Trzymając się tej idei należy zauważyć, że sen Penny zakończył się aktem zadeklarowania się. Jest również obiecujące, że Penny wykazała otwartość na możliwość dojrzewania, kiedy w Claire rozpoznała obecność posłusznej, bojaźliwej istoty, która „w ciągu nocy" zakwitła w osobę pewną siebie i zdolną do rozkazywania. Tak naprawdę Penny nie dostrzegła tych możliwości jako autentycznie własnych, ale otworzyła się na uznanie ich znaczenia i, co więcej, jako całkiem bliskich, to znaczy, w obecności koleżanki z pokoju, która również tam była z nią w tym samym pomieszczeniu.

Nieuznane możliwości.
Wraz z ostatnimi rozważaniami możemy zobaczyć, jak pewne możliwości, które dana osoba może na jawie skutecznie ignorować, mogą się pojawić całkiem otwarcie w czasie snu, nawet jeśli te możliwości mogą być wcielone w obecność innych fenomenów, osób, zwierząt czy przedmiotów. Sen Penny o pewności siebie i sile przebicia Claire ujawnia własną zasadniczą otwartość Penny na te możliwości. Czytając o tym aspekcie jej snu można się zasugerować, że posłuszeństwo Penny wobec pewnego siebie zachowania przyjaciółki może wskazywać na jej gotowość do uznania zarówno swojej własnej jeszcze zależności, jak również jej dojrzałości zagrożonej przez posłuszeństwo wraz z tymi samymi rodzajami asertywnych cech u siebie samej.

Rozważając sen Penny z tej perspektywy, możemy teraz powiedzieć, że oczywistą cechą egzystencji Penny we śnie był brak ludzkiej namiętności – spontanicznej, dynamicznej i emocjonalnej ludzkiej relacji. W czasie snu Penny była otwarta na możliwość namiętnej fizycznej odpowiedzi tylko jako niuans i jako cecha zwierzęcej egzystencji, to znaczy kiedy pies pod koniec snu skakał do góry. Jest to zachęta, aby Penny otworzyła się na pojawienie się tej spontanicznej żywotności w znajomym otoczeniu i że nie było to aż tak obce, że mogłoby się tylko pojawić w dziwnym albo surrealistycznym otoczeniu. Jest również interesujące, że w czasie snu Penny była otwarta na pojawienie się zwierzęcego pragnienia, aby pójść gdzieś, gdzie był brud i sierść, insekty i śmiecie. Zatem podczas snu Penny była otwarta na możliwość beznamiętnej relacji nie tylko z czymś, co nie było jej własne, czymś co było zwierzęcopodobne i wiodło do tego, co było, dla niej, brudne.

Nic dziwnego, że natychmiastową odpowiedzią śniącej był zakaz, ponieważ od samego początku snu widzimy, że Penny postrzegała brud jako coś nienaturalnego i znajdującego się na zewnątrz od niej, jako coś do pozbycia się. A jednak, czy brud nie jest tak samo częścią ludzkiej egzystencji, jak i czystość? Czy stale nie pozbywamy się martwej skóry i włosów i czy nie dostarczamy żywego sanktuarium dla całych armii bakterii? Czyż nie pocimy się, nie wydalamy fekaliów i czy zarówno ciągle nie produkujemy odpadków, jak i je usuwamy na tysiące różnych sposobów? W istocie nie osiągniemy szczytów seksualnej intymności, dopóki będziemy obstawać tylko przy najbardziej profilaktycznych i podobnych do misjonarstwa możliwościach wymagając wolnej wymiany odpadów i potu. Zatem, jak to się stało, że we śnie Penny była otwarta na brud tylko jako coś dla niej obcego, w istocie obcego wobec tego, co ludzkie, i jako coś, czego musi się pozbywać i unikać? Ponieważ znaczenie brudu i śmieci jest czymś, do czego Penny na jawie czuje taką awersję (aż do próby wyeliminowania obecności tego ze swego życia całkowicie), może warto wypytać, jak się czuje z tym teraz, gdy jest w pełni obudzona; to znaczy, jak się czuje użytkując tak wiele energii na bycie świeżą i czystą. Jeśli jej odpowiedź wskazywałaby na jakąś otwartość rozważenia tego aspektu życia, moglibyśmy zapytać, czy teraz, gdy jest w pełni obudzona, jest świadoma jakichś sposobów, w których jej zaabsorbowanie w usuwaniu brudu z jej życia wchodzi w drogę jej własnej radości i przyjemności, w jej własny rozwój jako kobiety albo realizowaniu się na pełną skalę w jej własnych możliwościach jako osoby.

W miarę śledzenia tego opisu, można sformułować kilka innych osobistych wrażeń lub „interpretacji". Trzymając się metody fenomenologicznej powinniśmy zapytać, czy nasze wrażenia odnoszą się do doświadczenia śniącej ze snem dokładnie tak, jak się pojawił, czy nie przyciągnęliśmy osobistych albo teoretycznych przekonań, które jako takie nie pojawiły się w doświadczeniu śniącej. Trzymając się metody fenomenologicznej mamy nadzieję wykazać dalej, jak sam sen ujawnia partykularne możliwości, które składają się na istnienie śniącego. Te możliwości zawierają te w pełni uznane na jawie, te uznane, ale ignorowane i te które pozostają jeszcze nierozpoznane jako nasze własne, jako obce dla naszego własnego sposobu bycia-w-tym-świecie.

Niewyśnione możliwości.
Zanim przesuniemy się na bardziej metodologiczne aspekty podejścia fenomenologicznego, nie możemy pominąć innych rodzajów możliwości sugerowanych przez nasze sny: o możliwościach, które w ogóle się nie pojawiają. Na przykład, jeśli pamiętacie, nasza śniąca była pod wrażeniem, że cała jej egzystencja podczas śnienia sprowadzała się do banalnego, ale przyjemnego obowiązku domowego, to znaczy do czystości. Rozważmy zatem coś z szerokiego wachlarza przyjemnych możliwości, które nie pojawiają się wcale. Na przykład spacer w lesie, słuchanie koncertu, taniec, kochanie się, pójście na wycieczkę i obiad w restauracji. Te z możliwości, które się nie pojawiają, pouczają o sposobach, na które śniący nie jest w ogóle we śnie otwarty. I dla odmiany mogą one odzwierciedlać egzystencjalne możliwości, na które dana jednostka jest również zamknięta na jawie. Na przykład widzimy, że podczas śnienia śniąca była otwarta na drugą istotę ludzką tylko w sposób dostrojony do współzawodnictwa – dominacji i poddania, kontroli i posłuszeństwa. Warto zanotować, że nie ma tu słów zachęty, czułości albo wsparcia; nie ma wymiany uczucia; nie ma niespodzianki czy pochwały; nie ma uczucia ciepła czy miłości. W istocie przyjaciółka Penny przyłącza się do niej w nowym kostiumie, tak jakby była przygotowana na relacje biznesowe.

Może po prostu nie wystarczająco wypytaliśmy, jak Penny to odczuwa i co na temat myśli, czy poszczególne brakujące możliwości z jej snu mogą korespondować z tymi samymi cechami jej życia na jawie? Czy nie mogło być tak, że jej sen nosi uderzająco dokładne podobieństwo do tego, jak Penny doświadcza najważniejszych relacji na jawie, kiedy czułość jest hipotetyczna i nigdy nie wypowiedziana, pozostawiając ją prywatnie niezdolną do rozpatrzenia tego otwarcie jako ważnej cechy swojego istnienia? Albo czy może sen kontrastuje z jej doświadczeniem na jawie otrzymywania pochlebstw i faworów, pozostawiając w niej poczucie winy, że nie zasługuje na tak nadmierną wylewność? W obu przypadkach nasze rozumienie znaczenia brakujących możliwości we śnie Penny będą zależeć całkowicie od jej odpowiedzi na nasze pytania. Jeśli fenomenologicznie nie usprawiedliwiliśmy, że przypuszczamy, że znamy znaczenie tego, co się pojawia we śnie, z pewnością nie usprawiedliwiamy, że przypuszczamy, że znamy znaczenie tego, co się nigdy nie pojawia! Jednak te znaczące aspekty bycia ludzką, które w ogóle się we śnie nie pojawiają, mogą pomóc nam w zrozumieniu tego, co się jednak pojawia. A odpowiedź śniącej na te brakujące cechy ludzkiej egzystencji prawdopodobnie rzuci światło nie tylko na jej szczególny egzystencjonalny dylemat, ale również na jej możliwości dla przyszłego rozwoju.


Ciąg dalszy tekstu "Sny i przesądy" o metodzie fenomenologicznej
P.Erik Craig i Stephen J.Walsh "Phenomenological Challenges for the Clinical Use of Dreams"

Przekład - Ela


czytań: 4895     publikacja: wtorek, 06 lutego 2007 - 23:09     Wyślij artykuł do znajomych Strona gotowa do druku

Powrót do działu Porady2

Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24